reklama

Październikowe skarby :)

Ja teraz daje 230 mleka  a ok 5 łyżeczek kleiku.
U nas pogoda słaba ale chyba się ciutkę wypogodzi.Jak Damian się wyśpi i nie spadnie nic z nieba to pojdziemy się przewietrzyć:)
Wczoraj byliśmy u znajomych,mają synak 9m starszego od naszego ale mieliśmy ubaw.Ponieważ nasi mężowie to fascynaci piłki nożnej to oglądali jakiś mecz.Dzieciaki byli z nimi w pokoju a my kobitki  urzędowałyśmy w kuchni .Nagle słyszymy goooool.....i wrzaski ze śmiechem.
A nasze najmniejsze pociech przeyżwały gola jeszcze gorzej niż starzy.Taką mieli radość że jeshuu...podosili ręcę  do góry i krzyczeli jjjjeeeeest.Tak im się to spodobałoże do końca wizyty  przodowała ta zabawa.Ale byłośmiechu.:):)
 
reklama
Cześć dziewczynki,

u nas pogoda też do bani więc mimo że możemy to nie wychodzimy - na szczeście babcia nas odwiedza bo byśmy z Matim poszaleli z nudów
A propo mleczka - daję 220 wody + meczko mleczko jest z kleikiem ryżowym ale ja i tak dosypuję ze 3 łyżki kaszki.

Magda miło cię "czytać" :) biecuję zdjęcia jak tylko zmobilizuję mojego mężusia żeby mi program do ściągnięcia zainstalował bo mu się nie chce szukać płytki. Nikolka najwuidoczniej miała tzw. "3 dniówkę" jeśli skończyło się wysypką

Monia podzielam zdanie że na kiepski humor zakupy najlepsze
Pozdrawiam
 
BASIU PYTAŁAM SIĘ O ÓW ANTYBIOTYK, MOJEJ PRZYJACIÓŁKI LEKARKI ( WIDZIAŁYŚCIE JĄ NA ZDJĘCIACH - TO TA W CIĄŻY ) - BARDZO WYSOKO OCENIA TEN LEK , SZCZEGÓLNIE ZWRÓCIŁA UWAGĘ NA SKUTECZNOŚĆ I NISKI PROCENT OSŁABIENIA ODPORNOŚCI.
NIKOLA NA KOLACJĘ JE KASZKI MLECZNO RYŻOWE Z OWOCAMI ~~ 230 ML
 
Halo halo Kobiety,
u nas tez pogoda okrutna.. ale mimo wszystko chce sie wyjsc na zewnatrz, pod warunkiem ze z pracy.
U nas ze spaniem podobnie jak u Magdy. Maly wstaje okolo 7, pozniej kolo 9 zlega znowu i spi 2 czasem 3 godziny. Kolo 14:30 znowu idzie spac i spi do okolo 16 wiec jak wracam do domu to on akurat spi na spacerku i chodze z nim jeszcz pol godziny.
Co do kupowanych zupek to ja wlasciwie od poczatku gotowalam sama. Bylo troche ciezko przecierac bo nie milam rozdrabniacza wiec przez siteczko a pozniej rozdrabniaczek to juz bajki. Teraz juz ponad miesiac w ogole nie drobimy bo Michas ma 12 zebow to mzoe sobie pogryzc. Z reszta on generalnie uwielbia np sama bulke gryzc tom po co zupe miksowac.
Na noc dostaje 180 mleka ale z kleikiem ryzowym i spi do rana wiec chyba sie najada. Przed mlekiem zawsze cos od nas skubnie z reszta. Jak od nas nie je to przed 19 dostaje miseczke kaszki z owocami (jakims deserkiem tez czasem) i pozniej mleczko po kapieli po 20.
Trzydniowke tez juz przechodzilismy tylko troche ostrzej - 40st C. Ale mozna sie pocieszac ze juz z banki.
Dobra koncze bo ewakuuje sie do domu.
Pozdrowka dla pociech
Pa
 
Witam,

Sonia wypija 220 ml i 4 lyzeczki (te, ktore sa dodawane do mleka) kaszki owocowej.
Przed kapiela jednak jeszcze cos podje, czasem tak duzo, ze mam wrazenie, ze mleka mi nie ruszy.

Ostatnio wzielo moja na spiewanie. Ciagle cos mruczy, nuci, podspiewuje po swojemu. Rozgadala sie tez - mowi juz mama, tata, dziadzia, baba - niestety te slowa jakos bez sensu, chodzi i powtarza. Rozgadala sie tez z sensem - ide, daj (czesc), lala, alo.

Mam pytanko do Was. Jak u Was wyglada czytanie ksiazeczek, pokazywanie obrazkow, opowiadanie. Sonia jakos nie bardzo. Lubi sama wziasc ksiazeczke i probuje przewracac strony, ale jak jej opowiadam co jest na obrazku, to odchodzi bez zainteresowania. To nie jest wina mojej intonacji, bo roznie probowalam. Lubi tylko jedna ksiazeczke z zwierzatkami, a z niej dwie strony - krowke i kaczuszke. Czy u Wase maluchy, maja wieksze zainteresowanie ksieczkami?

Pozdrawiam,
 
Witam,

Magda wielkie dzięki za informację o antybiotyku - mam tylko mały problem małemu strasznie brzydko pachnie z buźki - takim kwasem i doczytałam w necie że tak może byc po tym leku - zadzwoniłam dzisiaj do mojej lekarki żeby sie zapytać skąd to się bierze i co dalej. Powiedziałą dokładnie to samo co ty napisałaś ze to dobry antybiotyk i żeby nie przerywać jeśli mały nie ma innych objawów a jutro idziemy na kontrolę. Powiedziała że dostał małą dawkę wiec nie powinno mu być źle ale jutro go obejrzy i zdecyduje co dalej. Generalni lek zadziałał p lekarka mówi że po dobie powinny być widzoczne efekty i rzeczywiście katarek na końcówce już nie leci jak z kranu. To ważne bo Mati płacze jak widzi pompkę do noska. Pokasłuje jeszcze ale to dopiero druga doba a pełen zakres działania jest po 3. Zobaczymy co jutro powie lekarka.

Ponizej załączam zdjecia z roczku
Tu przymierzam prezent od babaci czapka i szalik na zimę
normal_CZAPKA.jpg

Tu otwiera prezenty z tatą
normal_prezenty.jpg

Tu mam kolejną bodaże trzecią wywrotkę
normal_prezenty2.jpg

Taki zamówiliśmy tort
normal_tort.jpg

A tak go odpaliliśy
normal_tort2.jpg


Pozdrawiam
Basia
 
FOTKI BARDZO FAJNE
Dobrze, że Mati wraca do "żywych"
A ja pokaże narazie torcik....a niebawem wrzuce z imprezy.Choć zdjęć jest nie wiele ...ja nie miałam głowy do aparatu ....a tatuś kręcił kamerą....no i jakoś tak się zapomniało .Dopiero później załapałam że nie ma fotek,.
O to tort
torcik1cy.jpg
 
Witam
Torciki super!!! Ciekawe jaki nasz będzie ???
No to super że MATI już się lepiej czuje :) buziaczki dla niego :)
SANDRA U nas jest tak samo ... jak pokazuje małej to piesek to kote etc. To ona idzie i ma to gdzieś ale sama ogląda książeczke. Wydaje mi się że dzieciaczki same w końcu dojdą do tego że chcą słuchać kiedyś będą musiały ;)
A tak w ogóle bravo dla SONI za gadane ;) a tka się martwiłaś że nic nie mówi a tu prosze.. ! :)
oki zmykam robić śniadanko ...
 
TORCIKI - ŚLICZNOŚCI :D SMAKOWICIE WYGLĄDAJĄ ;D
A MATI W ZESTAWIE ZIMOWYM WYGLĄDA REWELACYJNIE .

SANDRA , NIKOLA SKUPI UWAGĘ NA KSIĄŻECZCE JEŚLI NA RYSUNKACH SĄ PIESKI , WÓWCZAS " WARCZY " JAK GORAN I WÓWCZAS SŁUCHA CO JEJ OPOWIADAM , ALE W INNYCH PRZYPADKACH JEST TAK JAK U CIEBIE.
NIKOLA NAJDŁUŻEJ SKUPIA SIĘ I CO ISTOTNE WSPÓŁPRACUJE NA TELETUBISIACH.
RANO ZAWSZE JE OGLĄDAMY ( MUSI SIEDZIEĆ U MNIE NA KOLANACH ).
REAGUJE I ODPOWIADA TUBISIOM "HEJO" , PA,PA , A KUKU , TAŃCZY Z NIMI , A NA ODKURZACZ NO NO ROBI TAKIE ŚMIESZNE CHHHHH.

OSTATNIO ROBERT NAUCZYŁ JĄ RBIĆ NO NO - W SENSIE GROŻENIA PALCEM I ATY ATY
I TU NIKOLA KLEPIE SIĘ PO DŁONI
- I CO NIKOLA ROBI ?
- KIEDY DOCHODZI DO SZUFLADY Z PRZYPRAWAMI JUŻ SOBIE GROZI NO NO , A KIEDY JUŻ WYCIĄGNIE NP. PIEPRZ SAMA SOBIE SPRAWIA ATY ATY. :laugh:
 
reklama
Sandra co do książeczek to u mnie to jest podstawowa zabawka.Może siedzieć nadznimi przez pół dnia.Większość książeczek ma sztywne tektórowe.Ale mamy i materiałowe ...z różnymi efektami dotykowymi i dźwiękowymi.Ostatni zakup to był prezent od nas na urodziny to była gadająca książeczka....która mówi po polsku i wydaje dźwiki np. Mówi TELEFON i dzwoni jak telefon.Damian uwilebia ją....szczególnie za to że można ją otwierać i zakykać.W naszym zbiorze są jeszcze książeczki rozkładane .....które się wyciągają.Jak je ogląda to staram mu się pokazywać gdzie kest kotek , piesek itd.Narazie rozpoznaje tylko kotka.:)
Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry