Nie słyszałąm o tej Camilli. To jakaś chyba nowość. Przy starszaku stosowałam jakieś żele chłodzone w lodówce, ale wydawało mi się, że niezbyt działały. Mój maluch też pcha raczki strasznie, ale narazie nie płacze i nie denerwuje się, więc narazie nic nie podaję. Jak zobaczę, że go drażnią dziąsełka, to wypróbujemy tę Camillę.
Mój strszy synek pchał rączki od 4 miesiąca. Dziąsełka też miał strasznie napuchniete. Doktorka mówiła, ze lada moment ząbki wyjdą, a wyszły jak miał 7,5 miesiąca. Ciekawe, czy bedzie powtórka z małym. Choć wolałabym nie, bo straszy synek przechodził ząbkowanie bardzo źle.:-(