reklama

Picie Kubusia i Pysia

I tu się zgodzę. Nadmierne dopajanie sokami tj. Kubuś na pewno na dobre nie wyjdzie. Ja wyciskam soki z gotowych warzyw, a jeśli są trochę za gęste to rozwadniam wodą źródlaną.
 
reklama
witam :)

ja od czasu do czasu też kupuję kubusia czy tarczyn... ale częściej jeśli już kupne soki, to sprawdzam etykiety:cool2: jeśli coś mnie niepokoi, to nie kupuję, a wybieram soki bez konserwntów, barwników i dodatku cukru czy substancji słodzących. częście daję wodę lub herbatkę owocową z minimalną ilością cukru i bez ;)
pozdrawiam!
 
Ja tez bym odradzala :no: - nie tylko ze wzgledu na cukier, ale tez na (w sumie zwiazane z tym) ryzyko prochnicy... (tu znalazlam bardzo ciekawy link odnosnie prochnicy u dzieci - juz w zyciu plodowym pojawia sie wiele czynnikow, decydujacych o tym, czy u dziecka rozwinie sie w przyszlosci prochnica czy nie: Próchnica u dzieci a odżywianie < dieta naturalna | ekologiczne rodzicielstwo )
Miedzy innymi takie soki sa powodem katastrofalnego stanu zebow dzieci - i mimo, ze w wiekszosci to "tylko" mleczaki: te tez potrafia bardzo bolec no i wyglad psujacego sie uzebienia z mnostwem ubytkow nie nalezy do najprzyjemniejszych. Moze zainwestowac samemu w sokowirowke? ;) Soki sklepowe tego typu sa dosc drogie - mysle, ze inwestycja szybko sie zwroci ;) A jezeli juz koniecznie te soki, zwracajmy uwage, zeby byly nieslodzone. Przy tak slodkich marchewkach cukier jest zbyteczny i uzywany jest czesto po to, aby zatuszowac marna jakosc produktu - co wedlug mnie jest karygodne, ale co na to mozemy poradzic?? :(
 
Ostatnia edycja:
Wlasnie dzisiaj kupilam pierwszy raz kubusia z mysla o daniu go mojemu prawie 2 letniemu synkowi. Zawsze mu daje do picia herbatki dla dzieci i raz dziennie 150ml bobo fruta, ale tutaj litr kubusia kosztuje tyle co 330ml bobo fruta, tez dlatego pomyslalam ze kubus na dluzej wystarczy i ze taniej bedzie, a po przeczytaniu waszych wypowiedzi to juz sama nie wiem:no: nie ma jak to wlasny ogrodek no i oczywiscie sad a owocami:tak:wtedy wszystko bylo by prostsze:-)
 
Hej.
Mój synek ma 11 m-cy i przyznam się, że od czasu do czasu kupuję mu sok typu pysio czy kubuś, ale daję mu go bardzo rozcieńczonego z wodą, tzn wlewam do butelki ok 50ml soku i dolewam 150 ml wody. Mały uwielbia soczek, a myślę, że taka proporcja nie jest zbyt niszcząca dla zębów. Oprócz tego pije herbatki, bobofrut, wode i soczki jabłkowe robione przez moją mamę.
 
Moim zdaniem za dużo.
Mała butelka(ok 330 ml chyba) powinna wystarczyć, 2 razy w tyg gdzieś taką ilość podaje.
Nie za zdrowe to jest na wątrobę, która wydziela jakieś enzymy i dziecko dlatego jest "pomarańczowe" na buźce, a nie od Marchewek, gdzieś kiedyś w tv właśnie było o tym mówione.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry