Nie wiem, czy to dobry wątek, ale nie mam pomysłu, gdzie o to zapytać.
Jak podnosicie dzieci? Chodzi mi o podnoszenie z pozycji leżącej (w łóżeczku) i półleżącej (na leżaku). Oglądałam filmiki Zawitkowskiego, ale jego metoda sprawdzała się jak Franol był mały i lekki, czyli dawno dawno temu. Teraz jakoś nie mogę tego opanować i w rezultacie na szybko często podnoszę Franka pod pachy. A mam wrażenie, że to nie jest najlepsza metoda. Oczywiście od razu przytulam go i podpieram pupę, nóżki, plecy i główkę, no ale chwilę wisi w powietrzu.