Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Tak zebym chociaz do pol roku wytrwala, mam nadzieje, ze za te katusze, ktore teraz przechodze z laktacja wlasnie bede miala nagrode w postaci wystarczajacej ilosci pokarmu 
dobry argumentmarzena ja tez mam kredyt hipoteczny dopiero od pol roku i tez zdecydowanie licze na moje piersi w takiej sytuacjiTak zebym chociaz do pol roku wytrwala, mam nadzieje, ze za te katusze, ktore teraz przechodze z laktacja wlasnie bede miala nagrode w postaci wystarczajacej ilosci pokarmu
Ja na pewno sie nie poddam, kupie sobie oslonki na zapas gdyby co i bede walczyc, zeby chociaz na poaczaku maly dostawal to co najlepsze od mamy

No niestety nie powiększyły mi się za wiele,ale pokarm był do czasu. Jak poszliśmy na kontrole do lekarza,to stwierdził,że Gabi za mało przybiera na wadze i trzeba by było jak najczęściej dostawiac do cyca i pobudzić dodatkowo laktacje jakimiś herbatkami. Herbatki piłam i małą dawałam do cyca co chwila prawie i to nie pomogło. Po ponownej wizycie kazał więc wprowadzić jedną butelkę na dobę mleka modyfikowanego. I tak na noc mała dostawała mleko z butli. I tak to trwało 3 miesiące. Później niestety mała odsuwała się od piersi,łapała i puszczała z płaczem,bo jak się okazało pokarm zniknął. Leciały dosłownie kropelki. Więc już nie było wyjścia i wprowadziliśmy na stałe mleko modyfikowane. Na szczęście mała dobrze je przyjęła i piła. Tylko wydatek dodatkowy-to fakt. Jak miała 7 miesięcy to spróbowaliśmy podawać mleko kozie i też było super (o dziwo dziecko na nim w ogóle nie chorowało!). A koło roku mała nie chciała już pić mleka,więc zastąpiłam je kaszką na mleku krowim (bo do koziego już nie mieliśmy dostępu) i tak jest do teraz.