• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Pierś ,butelka a może mieszane??

reklama
Ostatnia edycja:
Ja też przestudiuję.

Ostatnio oglądałam ceny mleka modyfikowanego w markecie... I zdecydowanie będę karmić piersią! Choćbym miała odciągać i dawać z butelki! Już zapomniałam jaki to wydatek jak chce się na modyfikowanym jechać cały czas. Ja ma kredyt hipoteczny, mnie nie stać :D ;)
 
ja karmię piersią,co nie jest prostym zadaniem.W szpitalu moja mała była 2 dni pod lampami bo miała wysoki poziom bilirubiny tam karmili ja sztucznie,a potem nie chciała piersi:(ale ja sie zawziełam że damy rade,choc nie było łatwo.Ale już jest dobrze:)
 
reklama
Bea ja cie rozumiem. Lenka bardzo chciala ssac piers i ja bardzo chcialam karmic, ale za cholere nam nie szlo. Ona nie mogla zlapac prawidlowo piersi i nic nie pomagalo. Nawet przydzielili mi Pania do pomocy. Caly dzien byla ze mna i probowalysmy na wszystkie sposoby. W koncu odciagalam pokarm i probowalam dawac taka mala buteleczka lub strzykawka. Po wyjsciu ze szpitala pojechalam do sklepu i kupilam odciagac i wielka puche mleka oraz te kapturki z aventa. Chcialam byc przygotowana na wszyskie ewentualnosci. Panicznie balam sie nocy i tego jak bedzie z karmieniem.
Ale powiem wam, ze ja tak sie zaparlam na to karmienie piersia, nie odpuscilam, ze z dnia na dzien idzie nam coraz lepiej. NIe kraczac teraz jest super. Lenka lapie piers bez problemu i w miare regularnie budzie sie na jedzenie. Nie uzywam ani kapturkow, ani laktatora ani tym bardziej sztucznego mleka.
Wiem, ze jak bardzo sie chce to naprawde mozna i choc mialam chwile zwatpienia i zalamania to teraz jestem szczesliwa widzac mala jak ladnie je i przybiera.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry