reklama

Pierwsze "kopniaki"

moje maleństwo weszło chyba właśnie w totalny etap czkawki. wczoraj wieczorem miało, teraz znów... pociesza mnie fakt, że nie jest to dla niego męczące tak jak dla nas, bo chyba zaczęłabym stosować różne metody antyczkawkowe (straszenie brzucha:confused: :-D );-)
 
reklama
Niuni, rozumiem twój ból. Moja Ola już od jakiegoś czasu trzyma sobie rączkę (chyba) pod moim żebrem i regularnie mnie uciska. A to przyjemne nie jest :szok:

Kachasek, dobre było to straszenie brzucha, hahahahaa :tak: :tak: :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry