Cześć!
Dawno nie pisałam - nie mam w ogóle czasu za bardzo na BB - czasami coś poczytam, napiszę na jednym watku i tyle. Dzisiaj weszłam tutaj bo zaciekawiło mnie jak rówieśnicy i rówieśniczki Igiego sobie radzą z gadaniem :-) On już całkiem dobrze - najpierw długo nic ale jak ruszył to z kopyta. Bardzo mnie zaskakuje nawet nie tyle umiejętnościami co rzeczami które wyraża... Można z nim nieraz pogadać jak ze starym :-) No może nie do końca tak bardzo ale czasami mnei zdumiewa ile rzeczy rozumie i jak ładnie potrafi coś powiedzieć.
Ale oczywiście jak na złośc nie pamiętam przykładów :-) Potrafi zreferować co robił, gdzie był, co chce robić, opowiedzieć co lubi a co nie i czasami używa takich sformuowań że można spaść z krzesła. Np rozmawialiśmy dzisiaj o murzynku takim - taką figurkę mamy i on się pyta "jaki" to murzynek (ostatnio ulubione pytanie - jaki) No i mówię że Bambo a on nie, wymyśliłam chyba 100 różnych imion a on nie, a w końcu się pytam "no to jaki to murzynek jest" a on na to: "po prostu murzynek" :-)
Głuszek - akurat ostatnio była mz Hanią u logopedy. Pani była bardzo miła i całe spotkanie w ogóle super - polegało na zabawie głównie, Hania była zachwycona, nie zastanawiaj się tylko uderzaj do logopedy. Ona też sprawdzała czy Hania ma wędzidełko dobre - powiedziała żeby wysmarować jej usta dookoła nutellą i sprawdzić czy potrafi sięgnąć językiem nad górną wargę i w kąciki. I jeszcze żeby sprawdzić czy przekłada podczas jedzenia pokarm z jednej strony ust na drugą. I parę innych rzeczy na dokładkę.
Pozdro
Aga