Mamuśki!!
Dziękuję wam za miłe słowa dotyczące urodzin mojej Małej :-)
Może to wygląda na dużo zachodu, przygotowanie tego wszystkiego i zgranie w czasie imprezy, ale powiem wam, że wcale tak nie było - zaczęłam w piątek w południe i nawet jakoś specjalnie się nie spieszyłam i nie czułam się zmęczona.
A może to pozytywne emocje i podekscytowanie mnie trzymało?? Pewnie tak :-)
sabrina - ja robiłam tort z masą ze śmietany i marscapone i tym właśnie smarowałam wierzch biszkopta, a na to masa z pianek. Dałam bardzo cienką warstwę, bo nie chciałam, żeby było mega słodkie, i nic się nie działo. W przepisie było opakowanie pianek 400g, ja miałam 180g i dałam połowę, minus jeszcze to co mój mąż wyjadł :-) Ja z kolei czytałam, że suchego biszkoptu nie można dać pod tą piankową warstwę, bo się nie sklei.
aqua - imprezek jeszcze trochę w życiu będzie, więc polecam się na przyszłość :-)