reklama

Ploteczki Opolanek i Opolszczanek

reklama
Aga ;-) jak z saly wpadniemy to Was szybko przeprowadzimy :tak: zresztą dzwoń do saly bo ona jest specjalistką od przeprowadzek :tak:

ja się dziś odziałam na czarno a tu...chmur nie ma...chyba będzie gorąco :szok:

Villa ;-) ja muszę z Jasiem iść zbadać krew (tarczyca...) i jak pomyślę o histerii jaka mnie czeka w lab to.... duży chłop jest i nie wiem czy dam radę go utrzymać :no:
 
pierwsza rozmowa z Jasiem na temat pobrania krwi...pisk...i jedno wielkie NIE...
jutro odpuszczam... może w czwartek się uda...w piątek trza już będzie użyć siły...:-(
 
Witam...
Rubi u nas jest samo z badaniem krwi.Dwie pielęgniarki muszą trzymać Kubę, trzecia pobiera krew. I tak co 3 miesiące...

Villa użycz mi trochę tego twojego powera. Przyjmę każdą ilość;-)
 
Bry ;-)
Kamea... niefajne jest to co piszesz...:-(
ja powoli z Jasiem rozmawiam... nie wiem czy coś trafia... jutro nie mogę z nim iść bo muszę rano być w pracy...idziemy w piątek...mam więc jeszcze jeden dzień na przygotowanie syna i nazbieranie kaski na "łapówkę" :-D co Jasiek chce? Dobre ciastko z Kofeiny :-)

mi wczoraj zabrakło powera :-( chciałam licytować kozaki dla Moni... godzinę przed końcem aukcji panna córka namówiła mnie żebym sie koło niej położyła....brzuch mnie bolał to się położyłam... nastawiłam budzik i....zasnęłam tak mocno ze budzika nie słyszałam :-(:no: kozaki poszły za niższą cenę niż chciałam zaoferować :-( była szansa - nie ma butów :-(
na szczęście do zimy jeszcze chwilka ;-)
 
villa ;-) dawaj powera...ja zasypiam... wczoraj też taki śpiący dzień miałam...jeszcze zeby padał deszcz to rozumiałabym takie samopoczucie ale słońce świeci, spałam 8 godzin i co? dalej chce mi się spać :-(

PS. w ciąży nie jestem :-p
 
Villa jak Ty to robisz?? Podziel się też i ze mną, bo jakaś wypompowana chodzę.. ;-)
Kamea niefajne takie pobieranie, nie wiadomo, kto się bardziej nastresuje - Ty czy Kuba :baffled:
Rubi jak jest szansa na pertraktacje pokojowe to działaj :-D Szkoda, że Ci butki uciekły. Jesień idzie to nie dziwne, że śpiąca się robisz ;-)
 
reklama
Mal ;-) tak po prawdzie to ja nie wiem czy potrzebowałam tak tych butów... pierwszej zimy była panika bo Monitak rosła noga że na zimę były potrzebne 2 pary...rok temu kupiłam wcześniej 2 pary butów żeby nie mieć zonka że buty za małe i trzeb ana gwałt jechać kupować buty... no a noga panny M stanęła w miejscu... więc zakładam że na pierwszą połowę tego sezonu będzie miała te kozaki które jej były wiosną za duże ;-)
kurtki też mam dla niej 2 :-) i portki ocieplane też :-) Monika jest gotowa na mrozy :tak: przynajmniej te pierwsze ;-)
Jasiowi tylko buty będzie trzeba kupić i muszę sprawdzić jak portki ortalionowe...czy mu jeszcze dobre będą ;-) kurtki ma :-)

ja juz taka dziwna jestem że wolę być przygotowana niż zaskoczona ;-)

Villa ;-) a co Ty jesz? może ten power w jedzeniu siedzi? ja się czuję jak po robocie w kamieniołomach :-/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry