M
Marcik&Kuncek
Gość
Bry pierwsza ;-)
Przyszłam popisac sama ze sobą
Przyszłam popisac sama ze sobą

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.







;-):-) na bank zdam Wam relacje ;-)









,bo dla dwóh sklepów całej galerii nie opłaca się chyba trzymać otwartej.
,więc nawilżacz,zabroniony,suszenie prania w pokoju też.Wiadomo ja tam za bardzo nie przesadzam,bo niby gdzie np teraz mam to pranie suszyć,ale nawilżacza nie kupię,bo szczerze mówiąc w UK mileiśmy dość wilgotno w domu i ja tam żadnej różnicy w leczeniu kataru nie widzę.chyba mi sie z Karolinką pomyliłoMarcik ;-) na urodziny Solarisa stanowczo za wczesnie - otwarcie bylo w marcu... nawet na polowe urodzin to nie pasuje :-);-)![]()

edit: co do hartowania dziecka to dziala poki babel w domu siedzi - Jasiek nie chorowal do 3 rż (no ze 2 katary w roku mial - wiosna i jesienia) a jak poszedl do przedszkola to....
. Na lezaczku siedzi w samych majtkach chłopczyk i płacze :-(, nie umiał sie sam ubrac, Panie sobie plotkuja, zero zainteresowania dzieckiem, dziecko marznie, w doopie to miały
. Zatłukłabym i potem dziwic sie, ze dzieci w przedszkolu choruja, pomijajac aspekt zarazania sie nawzajem
. Kumpela mowiła, ze taka bida skulona w tych majtkach siedziała i płakała, a te nic
, fajne tam maja Panie nie ma co
. Bratanica ciółki juz tam wiecej chodzic nie bedzie, jej mama (babcia) jej nie dała 
.


same w takim zimnie powinny na ławce w majtach usiąść!!!!!!!!!!a nie w ciepełku i z pewnością przy kawce!!!


rubi ten zyrtec przepisała nam pediatra bo mówiliśmy że Maciek ma często katar no i dlatego a do alergologa na razie nas nie odsyłali
a ja odstawilam Jaskowi cytrusy, wysypka zeszla i po klopocie... teraz moze jesc cytrusy ale w ograniczonych ilosciach
. Ja pierwszy zmarźluch 4RP
, w domu w zeszłym roku sauna
, do kapieli Kubusia sauna x3
. Na dwór ubierany jak na syberie i chorował tylko jak ja czy TZ go zarazilismy. Teraz my zdrowi, on zdrowy, nawet mały zakatarzoy sasiad go nie zaraził
. Ja wole przegrzac niz aby marzł ;-), co to za przyjemnosc marząc
. 