rubi
wakacyjna mama ;-)
ehhhh... mnie bolala glowa juz w nocy - apapu nie bralam bo to chyba nie mam sesu - ostatnio nie pomagal to po co sie truc.
po wycieczce padlismy i Jasiek dalej lezy w lozku ale juz z otwartymi oczami - sukces!
mnie obudzil pan z gazowni ;-/ no ale przypomnial mi zeby wylaczyc dzwonek jak sie Monisia (i Piotrus???) urodzi to zawalu dostanie jak ktos dzwonka uzyje!
Amelkowa? a Jasiek w przedszkolu opowiada o Monisi? A moze ten jego apetyt to efekt...ciazy ;-) je za dwoch ;-)
mnie w pierwszej ciazy nic nie bralo - teraz Jasiek mnie co chwilke czyms zarazal ale jakos nie umialam odmowic buziaka czy przytulania wiec...
szkarlatyny Jasiu nie przyniosl - ciagle byl chory wiec "przedszkolnej" choroby nie zdazyl zalapac... Boje sie tylko swinki (nie mialam) i ospy - jakby co to daj znac!!!
Marcik! walcz z mlodym - niech gryzie! corka sasiadki ma problemy ze zgryzem i wymowa ale Aska do 3 rż dawala jej obiadki w butli zeby mala jej za mocno nie nabrudzila. kanapki tez miksowala!!!! Jasiek kurczaczka uwielbial obgryzac z kosci - jak piesek ;-) masz modeli do pokazow ;-)
po wycieczce padlismy i Jasiek dalej lezy w lozku ale juz z otwartymi oczami - sukces!
mnie obudzil pan z gazowni ;-/ no ale przypomnial mi zeby wylaczyc dzwonek jak sie Monisia (i Piotrus???) urodzi to zawalu dostanie jak ktos dzwonka uzyje!
Amelkowa? a Jasiek w przedszkolu opowiada o Monisi? A moze ten jego apetyt to efekt...ciazy ;-) je za dwoch ;-)
mnie w pierwszej ciazy nic nie bralo - teraz Jasiek mnie co chwilke czyms zarazal ale jakos nie umialam odmowic buziaka czy przytulania wiec...
szkarlatyny Jasiu nie przyniosl - ciagle byl chory wiec "przedszkolnej" choroby nie zdazyl zalapac... Boje sie tylko swinki (nie mialam) i ospy - jakby co to daj znac!!!
Marcik! walcz z mlodym - niech gryzie! corka sasiadki ma problemy ze zgryzem i wymowa ale Aska do 3 rż dawala jej obiadki w butli zeby mala jej za mocno nie nabrudzila. kanapki tez miksowala!!!! Jasiek kurczaczka uwielbial obgryzac z kosci - jak piesek ;-) masz modeli do pokazow ;-)
, stałam metr od niego, brałam tylko pampka z koszyka, on siedział na srodku duzego łózka w sypialni i skoczył i spadł na głowe i ręke :-
czasem cos skubnie z dorosłego jedzenia, ale nie bardzo, kiedys sie garnał, teraz ma to gdzies 

tylko chyba takim malcom nie przeswietlaja główki, albo .... co myslicie?
. Amelkowa twoje malenkie się uodporni u ciebie w brzuchu na wszystkie dzieciece choroby 
niech dalej chodzi - co ma byc to bedzie! z dwojga zlego chyba lepiej teraz niz jak malucha do domu przyniose