Hej :-(
Ania chora...
W nocy wydawało się że jest gorzej, zostałam z nią w domu, teraz rano w sumie tylko kicha. Ale przeryczała mi dwie godziny bez przerwy, zachowywała się tak jakby bolało ją gardło.
No i kaszle, właśnie zaczęła...
Może zmarzła na placu zabaw? Ona miała taka bluzeczkę cieniutką .......Moja Ola zmarzła 2 dni wcześniej i w nocy katarek miała ale na drugi dzień spoko było a wczoraj wieczorem po przyjściu zas lekki katarek.....W nocy i teraz katarku nie ma.....więc już sama nie wiem, o co chodzi.....
A ja zbieram sie do pracy.....

szkoda tylko że omija mnie dzieńdobry tvn.........tak lubiłam sobie w piżamce z kawka poogladac......no ale coś za cos , no nie? Mój Pav przeszczęścliwy, że razem do pracy jeżdzimy.....ciekawe....