Hejka Dziewuszki!!!
Ja tylko na chwilkę wpadłam zobaczyć co u was słychać.
Wiecie z tym wczorajszym wyjściem to mogła być ostatnia szansa,żeby we dwójkę sobie wyjść :-);-)
Zresztą dzisiaj też mieliśmy dzień pt. "ostatnia szansa" - pojechaliśmy na cmentarz zapalić znicze świąteczne, bo może się zdarzyć za tydzień to już nie będziemy mogli podjechać ...
Tak więc nasze święta są wielką niewiadomą

Ja nie nastawiam się na jakieś przygotowania świąteczne, zresztą i tak nie mam siły. Jeżeli zdążę to upiekę jakiś sernik, keks i może piernik, a jak nie zdążę to trudno

.
Dziewczyny a choinki u was już stoją ubrane? U mnie jeszcze nie, ale mam nadzieję że do poniedziałku będzie.
Madzia 737 - jeżeli mogę spytać,na jakiej uczelni studiujesz i co studiujesz???
A teraz uciekam, trochę prasowania mam ...
Ja tylko na chwilkę wpadłam zobaczyć co u was słychać.
Wiecie z tym wczorajszym wyjściem to mogła być ostatnia szansa,żeby we dwójkę sobie wyjść :-);-)
Zresztą dzisiaj też mieliśmy dzień pt. "ostatnia szansa" - pojechaliśmy na cmentarz zapalić znicze świąteczne, bo może się zdarzyć za tydzień to już nie będziemy mogli podjechać ...
Tak więc nasze święta są wielką niewiadomą

Ja nie nastawiam się na jakieś przygotowania świąteczne, zresztą i tak nie mam siły. Jeżeli zdążę to upiekę jakiś sernik, keks i może piernik, a jak nie zdążę to trudno


. Dziewczyny a choinki u was już stoją ubrane? U mnie jeszcze nie, ale mam nadzieję że do poniedziałku będzie.
Madzia 737 - jeżeli mogę spytać,na jakiej uczelni studiujesz i co studiujesz???
A teraz uciekam, trochę prasowania mam ...



Juz tak mam ,ze nabiore sobie za dużo na głowę a później jęczę,bo nawet nie tyle co nie wyrabiam,ale chciałabym lepiej wszystko robić,a nie po łebkach,no i zmęczona jakas jestem,o 21 chodzę spać zamiast podłogi myć
Widzę,że ty już na dniach sie spodziewasz rozwiązania.Będę trzymać kciuki
obyście do świąt się wyrobili
i to juz od kilku dni.Gdyby nie ten implant to już bym coś podejrzewała,bo @ 2 tygodnie sie spóźnia
a tak w ogóle to strasznie nieznośny jest ostatnio. Ciągle płacze, jęczy, nie chce ani chwili posiedzieć w krzesełku albo w kojcu. Oszaleć można. najlepiej żeby się z nim wygłupiać, wtedy jest ok.