reklama

Ploteczki Opolanek i Opolszczanek

Ja juz mojemu tacie mowiłam, ktróry basen na dzien dziecka dla Kubcia kupił, ze ma wymienic na sanki :-p

My sie z TZ od podstawowki juz znamy :szok:, w tym roku 30-stka nam obu stuknie, wiec tylko 10 lat na slub jest :-p ... mało cos :-p
TZ z 15 lat temu był u wrozki i ona mu powiedziała, ze się hajtnie jak bedzie miał 2-ke dzieci .... hym ciekawe z kim to drugie :eek:, bo ja narazie nie planuje :sorry: ... ale to taka wrozka dobrych wiesci bo mowiła tez, ze bedzie obrzydliwie bogaty, jak mało kto :-D:-D:-D ... to by sie mogło sprawdzic, nie miałabym nic przeciwko :-D:-D:-D
 
reklama
ooooooo to Wy też bez ślubu??? witaj konkubino:-D:-D:-D o jeny jak ja nie lubię tego słowa grbrhrrrrrrrrrr:no::no: ja kiedyś byłam u "wróżki" na Reymonta i mi powiedziała że wyjdę za mąż od razu po maturze za jakiegoś wojaka hehe

saly a czemu Ty już Hanię do przedszkola zapisałaś przecież ona malutka jeszcze może chodziło Ci o żłobek bo ja jakoś tak teraz doczytałam i tak się właśnie zastanawiam może ja już muszę Maćkowi szukać miejsca w przedszkolu??? pamiętam jak jeszcze z brzuszkiem jeździliśmy pytać o żłobki to babki tak dziwnie na nas patrzyły to nie wiadomo co będzie z przedszkolem
 
Napisal Aniulka01
ja kiedyś byłam u "wróżki" na Reymonta i mi powiedziała że wyjdę za mąż od razu po maturze za jakiegoś wojaka hehe

Wiesz..ja tez kiedys bylam u tej wrozki...o ile jest tam na reymonta tylko jedna i chyba nawet to samo mi powiedziala :-D Ta wrozka to jest sciemniara :szok: ale jak sie bylo "mlodym" to sie szlo z kolezankami.A najbardziej to smiac mi sie tam chcialo z tego cudownego "zapachu" u niej w domu..myslalam zawsze ze posikam sie ze smiechu...bo bylam tam pare razy co jakis czas i zawsze mi mowila co innego za kazdym razem...albo np odwrotnie,mojej kolezance to co mi ostatnio a mi to co jej ostatnio :-D

Ciekawe czy wogule jest na swiecie taka prawdziwa wrozka,ktora potrafilaby powiedziec co nas czeka huhuhu....:rofl2:

Rubi czy Ty mi napisalas gdzie jest ten sklep Scandia czy nie..bo nawet nie wiem :happy::sorry:
 
Aniulka tak jestesmy free rodziną

natimove wy dalej 2w1? oj chyba to bedzie facecik im się nigdy do niczego nie spieszy ;-)

Amelkowa mojej ciółki mezowi nie chceli dac w pracy zwolnienia na jego własny slub, nikt nie wierzył, ze sie hajta :-D:-D:-D. Tez długo byli ze soba, chyba teraz 10 lat im stuknie a po slubie 2 latka :tak:
Ja nie mam nic do slubów osobiscie ... fajna impreza jak ktos za nia płaci :-p ... ja jestem bardzo nieufna, a slub jest bardzo wiazacy prawnie, a tak ma sie otwartą furtke ;-)
Ja jak mam szczeniaki to sie bardzo rozgaduje, normalnie sama sie sobie dziwie, ze takie słowa znam :-p ... a potem amnezja i eee, yyyy :baffled:, rozumiem wszytsko ale sklec tu sesowne zdanie :eek:

Nie zdarzyło mi sie jeszcze byc u wrozki :eek: ... ponoc jakas fajna jest na Oleskiej :eek:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
:-D:-D:-D:-Dmi to z tej na Reymonta zawsze sie śmiać chciało bo jej facet najpierw mył podłogę a dopiero później zamiatał:-D:-D:-D i tak za każdym razem a było się parę razy... hehe

no właśnie a co z rubi ??

natimove a Ty wyślij którejś nr tel cobyśmy wiedziały kiedy się rozpakujesz :)
 
Ostatnia edycja:
Ano normalnie :-p
Zobacz na samym dole kazdego posta jest po lewej stronie taka kropka, od jej koloru zalezy czy ktos buszuje czy nie ;-) ... no chyba, ze ktos ma tajniaka ustawionego jak mła :-D

Rubi Ty chyba nie na Reymonta? :eek:
 
Hej dziewczynki, pogoda naprawdę zacna, tylko się zagrzebać w ciepłej kołderce...ale to marzenie ściętej głowy bo Hanka juz od 5.45 zdobywa mieszkanie.
Odpowiadając na pytanie : Hania je obiadek butelką z wielką dziurą do kaszek. Plus jedzenie ręcznie,czyli buła, kawałki warzyw, mięska do rączki- i wtedy gryzie pierwsza klasa. Nie pije z kubeczka, nie akceptuje łyżeczki a próby przetrzymania ją na głodzie kończyły się nieciekawie, bo to ona mnie przetrzymywała np 4 dni zupełnie bez jedzenia:baffled:
I rozszerzanie diety idzie nam poprostu fantastycznie: na większość owoców uczulona, a na co nie uczulona to i tak nie zje łyżeczką:crazy:

Aniulka, jasne, że żłobek- już się poprawiłam . Ale tak zupełnie na duchu to nie podniosę, bo koleżanka- mama 2 latki jutro jedzie na skargę do kuratorium, bo niby publiczne przedszkola nie mogą dokonywać zapisów z wyprzedzeniem , a Aluśka w 3 przedszkolach nie zostanie przyjęta bo są już zapełnione listy rezerwowe na ....przyszły rok, 2010/2011!!!!!!
Muszę zrobić rozeznanie jak to z naszymi chabrowskimi przedszkolami jest. Czy są przyjaźne dziecku i jak wyglądają zapisy....
A jeśli ktoś z Was chce żeby dziecko chodziło do NASZEJ SZKOŁY na Chabrach to proszę się pośpieszyć, bo właśnie zpaisują rocznik 2007:szok::szok::szok:
I tak z okazji 4 czerwca, bo tak trąbią w każym medium. Abstra****ąc od korzyści transformacji.....20 lat temu brak miejsca w żłobku czy przedszkolu byłby nie do pomyślenia!!!!!
 
reklama
Jestem ;-)

nie wiem czy dam rade wszysykim odpisac bo wam sie mega gadulec wlaczyl ;-)

na poczatek Amelkowa ;-) <cmok> wiesz za co :tak:

Marcik ;-) gratuluje poszukiwan nowego domku - zawsze dobre i to na poczatek a od czegos trzeba zaczac :-):tak:

od razu poprosze o przepis na metamorfoze TZ - pisz dokladnie co jadl, z kim sie spotykal, jak byl ubrany :-);-):tak::-D to wszystko moglo miec wplyw na jego nagla zmiane frontu - jak dasz przepis i ja sprobuje :tak:;-)

poki co pokaze Wam moje marzenie - jakis czas temu bylo juz blisko realizacji - dzialka i projekt prawie kupione ale... bylo zbyt pieknie zeby to mogla byc prawda...
oto ona - moja wymarzona Dagmara --> Dagmara

idealem byloby miec taka Dagmare w Opolu ale to zupelnie nierealne - pozostaje wies... a wies to troche utrudnione zycie bo dzieciaki na zajecia dodatkowe albo trzeba bedzie wozic, juz sie zdazylam na nowo do miejskich wygod przyzwyczaic ;-) a na stare lata taki domek sobie fundowac??? bez sensu - kto bedzie mial sile ze kosiarka smigac, snieg odgarniac i takie tam... poki co czasem sobie ta Dagmarke ogladam :-)

natimove ;-) juz Ci Amelkowa napisala ;-)

a co do slubu to.... sally - witaj w klubie - mnie tez malz na dziecko zlapal... u nas rozijbalo sie o slub - on chcial mega weselisko a ja slub i male przyjecie. dla mnie podstawa bylo dziecko - tu z kolei on nie bardzo chcial... no i jak sie w koncu zdecydowal i sam zaczal mowic o dziecku to zaczelismy staranka :-) poszlo szybko bo w 2 miesiace :-) i jak juz zrobilam test ciazowy to stalo sie cos dziwnego.... ja bylam w szoku! i to tak totalnym ze sama nie wiem co sie wtedy dzialo... test zrobilam 21 grudnia a miedzy swietami a Sylwestrem malz zalatwil sale, akty chrztu i urodzenia i umawial sie z orkiestra... to sie dzialo jakos obok mnie.... ja mialam sie zajac sukienka choc namowili mnie (malz i moja mama) zeby byla biala...:baffled: no i byla...
tydzien przed slubem wyladowalam w szpitalu - slub bralismy w 4 - ja, malz, Jasiek zapakowany i...cewnik... co sie natanczylam :baffled: napilam :baffled: to moje...latalam co 15-20 minut do kibelka i sie stresowalam czy nie obsikam sobie kiecki :baffled:
aaa i jeszcze sprawa z rajstopami... pracowalam wtedy w 2 szkolach - 31 lekcji tygodniowo - wypatrzylam sobie rajstopy i ponczochy ale nie lupowalam bo po pierwsze nie bylam zdecydowana co kupic a po drugie mialam rosnacy brzuchol... zostawilam to sobie na poniedzielek przed slubem... mialam wtedy jechac z banda maturzystow do urzedu pracy w opolu :tak: oni pojechali a ja w tym czasie bylam w...szpitalu... a jak wyszlam to byla zaloba narodowa po smierci papieza i wszystko pozamykane:-( w sobote (dzien slubu) moj tata pojechal do makro - kupil mi biale rajstopy... super ale to byl juz czas komunii i kupil mi takie tycie rajstopki na drobna dziewuszke :baffled:
ubrali mnie w koniakowe rajstopy i biale podkolanowki na to... podkolanowkom sie opieralam ale zimno bylo i mnie zagadali ze nerki musza miec cieplo a marznie sie od stop... no i foteczkach i na filmie widac jednak te podkolanowki:tak:

wesele podobno bylo bardzo udane - tak twierdza goscie... a ja do tej pory sie zastanawiam jak to sie stalo ze sie przed oltarzem znalazlam....i do tego powiedzialam "tak"???
no i po 4 latach moge powiedziec ze chyba jednak przedtem bylo lepiej... jeden podpis a mojemu malzowi czasem sie zdaje ze wtedy podpisal akt wlasnosci...:no:


<mala przerwa na sprawdzenie co dopisalyscie i o czym ja zapomnialam napisac>
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry