reklama

Ploteczki Opolanek i Opolszczanek

sylha bardzo dobrze ze tu jestem pomino tego ze nie masz dziecka, ale przeciez kiedys bedziesz miała tego upragnionego dzidziusia i wtedy bedziesz miała juz wszystkie informacje dotyczące noworodków i niemowląd w małym paluszku:) To powodzenia na spotkaniu, głowa do góry.
ona spoko, luz

dzien dobry i miłęgo dnia, bo musze leciec
pa. dzisiaj poprosiłam o blokadę tego konta, chcę mieć inni login. Mam nadzieje ze uda mi sie założyc nowe konto potem wiec jak pojawię pod nową nazwą to mnie przygarnijcie:)
 
reklama
Jak znacie jakoegoś dobrego psychologa lub psychoterapeutę- to ja chętna jestem:-).
We Wrocławiu jest klinika leczenia niepłodności gdzie takie usługi również proponują- u nas w Opolu też by mogli tak zrobić- na pewno wiele par by skorzystało.
Siedzę w pracy- klientów nie ma, papierki porobione więc się nudzę zaczynam myśleć i potem same głupie rzeczy mi przychodzą do głowy, a szef pojechał dzisiaj do niemiec więc przynajmniej nie muszę czekać a besztanie bez powodu. Byle do 15 -tej
 
Sylha ja uważam że Ciebie blokuje to że za bardzo chcesz dziecko. Przepraszam że zapytam ale ile masz lat? Chodzi mi o to czy nie możesz trochę zwolnić, dać sobie rok czasu? nie myśleć o zajściu w ciąże przez ten czas? Po prostu cieszyć się życiem, małżeństwem i tak dalej? Bo słyszałam wiele takich opowieści że jak ktoś wyluzował to dzidziuś się pojawił ;-)
 
Za 5 miesięcy 30, M w kwietniu 38, całe nasze środowisko dzieciate i też dużo robi dogadywanie i dopytywanie :-(. Brałam na luzie, w kwietniu stwierdziliśmy, że mija prawie rok starań i nic to znaczy, że coś jest nie tak i się zaczęło- badania na zmianę z lekarzami. Ja wiem, że najlepiej wyluzować, ale ja chyba jeszcze nie jestem na tym etapie- tak mi mówiła znajoma- przychodzą po kolei etapy, ja teraz mam ten dołujący- podobno przejdzie......
 
Trzymam kciuki oby przeszło, i wiesz ja nie rozumiem ludzi, dogadywanie i obgadywanie? straszne jak tak można, co inni wyobraźni nie mają? wiesz moja siostra też skończyła 30 lat i jest kilkanaście lat ze swoim facetem i ja ich o dziecko nie pytam, no bo nie wiem czy się starają i im nie wychodzi a nie chcę im przykrości robić a może jeszcze nie chcą, a to już nie moja broszka
 
Sylha faktycznie nie którzy ludzie nie mają zahamowań i pytają o dzieci bez pomyślenia, ale też dużo jest takich osób którzy nie mają nic złego na myśli i faktycznie pytają tak po prostu, z ciekawości,a le nie dociekliwej tylko tak normalnie, odruchowo. Widzą parę, małżenstwo to pyają. No ale zgadzams ie z Wami ze to moze byc nie miłe.

Ah dziewczyny bo ja pisze normalnie a przeciez zapomniałam się przedstawić:] To ja gimpelka. Zamieniłam gila niemeickiego na gila po angielsku. A co zrobimy z tym modernizatorem? Ktoś chętny? Ja chyba sie nie pisze bo mam swierze konto:]
 
Sylha napewno przejdzie ten etap i przyjdzie ten lepszy, jestes mloda babka :-) przejezdzalam dzis kolo GMW pomyslalam o Tobie.

A ja dzis zrobilam dobry uczynek i oddalam stary wozek,troche go doprawdzilam do stanu uzytkowania i stwierdzilam,ze nie wywale go, bo moze sie przyda, i zawiozlam do tego domu samotnej mamy, ale sie ucieszyli, az mi się milo zrobilo,ze pomoglam komus.
A pogoda taka pikna,ze trzeba korzystać, Gosława wstanie i smigamy na spacer.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry