reklama

Ploteczki Opolanek i Opolszczanek

reklama
Sama nie wiem co mam myśleć- na razie to taki elektrowstrząs, ale myślę,że się z tą sytuacją oswoję- w końcu nie pierwsza nie ostatnia- sama z resztą mam koleżankę z córą dzięki inv- ale u nich była o wiele gorsza sytuacja aniżeli u nas. Najgorsze to będzie to czekanie....badania, może zastrzyki:no:- nie cierpię momentu wkłuwania- na razie to wszystko dudni mi w uszach i mam wrażenie, że jakby to nie dotyczyło mnie samej
 
sylha no ja też niestety nie wiem co napisać, mysle że dołącze sie do słów które napisała ona. Cięzko tutaj cokolwiek radzić, ale popieram też Twojego męża, warto pierw próbować jak macie te tabletki o których piszesz a potem dopiero invitro. A tak myślałam ze rok starania to jeszcze nie jest tak wiele, zeby lekarz invitro proponował, a to jednak sa małe szanse tak?
 
Sylha u mnie nie było aż takiej sytuacji jak u ciebie żeby trzeba było IUI albo inv robić.... Musisz uzbroić sie w cierpliwość i mieć wiarę w to że się uda:tak: Im bardziej pesymistycznie bedziesz do tego podchodzić tym trudniej bedzie ci sie odblokować - ja wiem że to sie łatwo mówi a trudniej zrobić... my w każdym razie bedziemy trzymac kciuki by ci sie udało!!!!

Dziewczyny kto na moderatora??
 
Ja tam was jeszcze dobrze nie znam, wiec nie proponuje, ale wydaje mi się ze ta osoba musi miec dziennie dostęp do neta nie? I wchodzic dziennie na forum, no i miec czas przede wszystkim. Ewcia chwal się co jutro robisz rano:]
 
pewnie że zaproponować zawsze mozna!!!

A gdzie nam reszta mamusiek pouciekała???

Bullfinch a ty gdzie???

Acha dziewczyny nie wychozcie jutro z domów miedzy 9 a 10 bo ide na pierwsza jazde :-D haha ja to bede zagrożeniem na drodze - jakoś nie widze siebie w roli kierowcy!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry