uff... ulga... rubi wiem, że lepiej jak dziecko przechodzi takie choroby w młodszym wieku ... ale jak tylko pomyśle, o ospie to zaraz mam wizje blizn, które mi zostały po tej chorobie. Pamiętam, że swędziało jak nie wiem co, ale byłam na tyle duża, że wiedziałam, że nie można drapać krostek... Ale i tak kilka rozwaliłam podczas snu i mam kilka pamiątek... Teraz pewnie te maści na krostki są lepsze niż sto lat temu i dziecko nie odczuwa swędzenia... ;-)