Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.



Powiem Ci,że mi się w Pluszowym bardzo podoba
W Papatkowie nie byłam jeszcze,ale ze zdjęć wydaje mi się Pluszowy przyjemniejszy
,no i tańszy.Jest tez kwestia gdzie wam bardziej pasuje,tzn.bliżej domu,czy pracy itp.
W dzień gorączki nie ma na szczęście,z nosa się nie leje,ale zatkany:-


No,ale rzeczywiście może to jakieś znaki,że czas zmienić mieszkanie.
Na,ale zima w końcu

,jakaś nieziemska pora dla mnie,ale chyba czas sie przyzwyczajać skoro od stycznia do pracy
Tym sposobem Macius do obiadu nie wytrzymał i padł mi na kolanach o 10.30,pewnie godzinke pośpi,ale do 20 napewno nie wytrzyma
No nic ,może uda nam się zaliczyć jeszcze jedną drzemkę.Bo jak zaśnie o 18 to wstanie jutro może o 4
.
myślałam ż emi kręgosłup odpadnie :-( w końcu siadłam z nia na fotelu i tak z pół godziny się bujałam; usneła o 2 i obudziała się o 4 - nie było mowy o spaniu
moje dziecię co wychodziłam z pokoju to wrzaski odstawiało a jak wracałam to cichutko wpatrzona (po ciemku) we mnie - nie wiem co się dzieje 


a cooo i lenie się teraz z męzem (bo on po nocce jeszcze odsypia więc ja z nim hihihi)










kurde może lepiej rzeczywiście pomyślcie o przeprowadzce- jeśli tylko macie taką szansę 

(przynajmniej narazie)
mam nadzieję ze był fajowy Madzia hihi bedziemy sąsiadkami - my też do atrium się przeprowadzamy![]()
Nocka rzeczywiście nieciekawa
i jeszcze w twoim stanie.Nie no ja bym się nie zastanawiała i przeleżała cały dzień!



miesiąc czasu bez choroby i znowu
Na szczęście nie jest źle, syrop na kaszel ma brać + Zyrtec... Ale do przedszkola już przed świętami nie pójdzie... Za to ja miałam w tym tygodniu sprzątać (bo w przyszłym pracuję, więc pewnie nie będzie mi się chciało wieczorami na miotle latać) a sprzątać z moim dzieckiem - niewykonalne
. A do tego właśnie sobie zasnęła jak gdyby nigdy nic
I znowu będzie wojować do północy 
Dobrze, że nic się nie stało 


