reklama

Plotki, ploteczki, pogaduszki...

oj lilith - biedne jesteśmy z tym puchnięciem - ale nic na to nie poradzimy - musimy przetrzymać
A ja wczoraj nie zaglądałam tutaj bo z moją Anią cały dzień robiłyśmy palmę i bazie z bibuły ( do szkoły) -co za żmudne zajęcie - bleee - ale skończyłyśmy - uff
 
reklama
Ja ostatnio z Piotrkiem "produkowałam" bazie z kolorowych wacików, kijków i krepy. Przypomniała mi się praca w domu dziecka, kiedy otoczona dzieciakami wymyślałam różne świąteczne ozdoby. Tęskno mi do tamtych czasów.
 
Byłam już na zakupach, trochę zmokłyśmy z Karolinką. Fatalna pogoda. Sypie i sypie. Błoto takie... Feee.....
Współczuję a+t+?, że jeszcze musisz się uczyć do kolokwium. Ja już całkiem nie mam ochoty na naukę. Nie chcę mi się nawet zabrać za tą pracę dyplomową...
 
matko, Dziewczyny, wspolczuje tego sniegu. Ja mam nadzieje nie widziec juz zadnego platka do kalendarzowej zimy!
Mnie tez czeka praca - koncze staz n-lski w maju (first step). Mysle o tym od kilku dni intensywnie, ale zabrac sie do roboty nie mam w ogole sil ani ochoty...

Ach, jeszcze jedno, bo mnie ominelo: To Tamarunia bedzie miala Nadie, nie Fazilke?? Mezulek postawil na swoim? Tamarunia, bardzo ladne imie!!! a nie dziwnie Wam teraz z ta zmiana...? nie przyzwyczailiscie sie? pewnie gdzies o tym pialas, ale nie moge znalezc...




 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry