Dzieki dziewczyny. Z morzem mam super, a pogoda byla taka sobie, troche nawet pokropil malenki deszczyk, ale bylysmy tak zdesperowane ze i tak polazilysmy nad woda, a towarzyszyl nam mlody labedz - cala droge plynal sobie nad samym brzegiem, 1,5m od nas, rownolegle z nami... Smialysmy sie, ze to pewnie ktos jakis podsluch zalozyl i to jest jakis wysiegnik z lodzi podwodnej, ktora jest dalej hahaha, bo az niesamowite to bylo, ze tak dlugo z nami plywal.
Jesli chodzi o kolo to niestety nie ma czegos takiego jak "zaliczenie". Ile punktow sie dostanie - tyle potem sie sumuje do calosci i z tego jest ocena, takze to co skopalam to skopalam i nic mi nie pomoze

Wieczorem znow dopadlo mnie zalamanie z tego powodu, no ale trudno, jakos to bedzie... Jeszcze jedno kolo i egzamin z tego przedmiotu. Poza tym to tylko studia

Abryz, ale Ty dzielna jestes, ze jeszcze na tym etapie ciazy do dentysty chodzisz. Ja mam szczescie i tez ani zeby ani dziasla mi nie dokuczaja. Jedynie co, to ostatnio osemkom sie przypomnialo, ze mozna by jescze troche sie wygrzebac z dziasel
