• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Pobaw się ze mną, mamo!

  • Starter tematu Starter tematu ol
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja ostatnio miałam niemały dylemat w sklepie, bo chciałam kupic kilka nowych zabawek, ale kompletnie nie wiedziałam co wybrać. Na zabawki interaktywne typu sorter czy piramidka Milenka wydaje mi się jeszcze za mała, na grzechotki za duża... wybrałam w końcu kolorowe kubeczki wkładane jeden do drugiego, zabawkowy telefonik z melodyjkami i gumowy młotek :-) I ten młotek okazał się strzałem w dziesiątkę, bo Milena wali nim teraz w co popadnie :-p
Ale i tak najbardziej na topie jest pilot od telewizora, wszelkiego rodzaju torebki, woreczki, pudełeczka, telefony komórkowe itd...
 
reklama
Oj to chyba jakaś epidemia, bo Oli też lubi metki z pluszaków, uwielbia je memłać w buzi i przez pół godziny ma zajęcie :tak::-D

no w przypadku Hubka to też główna atrakcja jak bawi sie pluszakami - metki metki metki i pac do buzi :-D reszta go nie interesuje raczej. a poza tym to Hubek lubi książeczki - szczególnie taką mięciutką z piszczałką, ale tez lubi te z cyklu "Obrazki dla maluchów".no i ostatnio dostał wyspę fisher-price i próbuje już wrzucać kulki w otwór wieży i klocki do slimaka fisher-price - chociaż zdecydowanie bardziej woli je wyciągać ze slimaka niż wkładać :-D a wieczorkiem to jest turlanie z tatą po podłodze przy muzyce Arki Noego i włażenie na tatę i skakanie po nim :laugh2:
 
No oczywiscie, jak moglam zapomniec!!!! Metki, metki i metki - to glowna atrakcja kazdej zabawki:-D:-D:-D Kazda juz byla obsliniona i pogryziona ze 100 razy. A do tego jeszcze byloby dobrze zeby zabawka miala jakies sznurki lub ogonki. To juz wtedy jest raj. Jesli nie ma to wystarcza sznurki od bluzy taty;-);-) Kapcie i buciki to tez jest frajda. Zawsze to jakis punkt odniesienia podczas raczkowania - tylko dlaczego mama mi ich nie daje do gryzienia??:-):-)
 
z tymi metkami to chyba wszystkie dzieci mają tak samo :-D:szok::-D:-D:-D

moja też je uwielbia do tego sznurki , zamki przy taty bluzkach, pilota od telewizora telefon kartoniki sudokrem chusteczki nawilżające to zabawki na dłuższą chwilę :-D ciągle odwiązuje ochraniasze przy łóżeczku odpina zamki sobie w ubrankach a do kapci narazie nie dotarła z braku raczkowania ;-):-D
 
Kasiad, a czy w ksiazeczce rymowaneczce, ktora ma Twoja Oli, tez pani mowi "cztery puty" zamiast "cztery buty"?

Michaś ma tę książeczkę, też są "puty" i co jeszcze bardziej mnie "boli w ucho" pani mówi "bĘbenki" z akcentem na to "ę". Przecież tak się nie mówi, poprawna dykcja to to nie jest:wściekła/y::-p. Niby taka edukacyjna zabawka, a 3 błędy merytoryczne (bo jeszcze ciastko na "c" - owszem, ale jak już dziecko zna dwuznaki, bo wcześniej ciastko powinno być na "ci")
 
A my z Majeczką bardzo lubimy bawić się w "Idzie raczek nieboraczek". Chodzimy tym "raczkiem" po nóżkach, rączkach, pleckach a Maja nasłu****e i czeka, a na koniec raczek nie gryzie, tylko łaskocze i to jej sie bardzo podoba.
 
Z Hubkiem tez próbowałam "raczka", ale on zdecydowanie woli "idzie kominiarz po drabinie..." i aż czeka by chwycić go za nosek na końcu i połaskotać:-D i wciąż czeka by robić to w kółko:-)
 
reklama
Kuba uwielbia "idzie rak...",ale zaśmiewa sie też strasznie jak naśladuje zwierzątka.Nauczył sie przez przypadek udawać,że kaszle.Zakrztusiłam się,a ten mały Łobuz zaczoł mnie naśladować i teraz to juz norma.:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry