reklama

Pogaduchy czerwcówek

reklama
Hej

Przepraszam , że wywołałam burzę tym pytaniem o rzucanie palenia. Myślałam , że jest tu ktoś kto rzucił tak jak i ja i będziemy się wspierać ale chyba jestem jedyna:tak:
A ja jestem przeciwniczką palenia w ciąży.

Dzisiaj zadzwoniłam do tego drugiego lekarza i to już inna bajka. Nawet mi pogratulował ;-)
W przyszłym tygodniu mam dzwonić aby umówić się na wizytę.
Powiedzcie kiedy już coś widać na usg i słychać serce , w 6 tygodniu?
 
Marzycielka
Ja rzucilam ;-) nie jestes sama.

Erzsebeth
Ja mam juz w trakcie 10 tego wczoraj skonczylam 9 tc. Nie pamietam kiedy aerducho biloo_O

A termin mam na 28 maj ale zostaje tutaj ;-)
 
Ostatnia edycja:
Marzycielka
Ja rzucilam ;-) nie jestes sama.

Erzsebeth
Ja mam juz w trakcie 10 tego wczoraj skonczylam 9 tc. Nie pamietam kiedy aerducho biloo_O

A termin mam na 28 maj ale zostaje tutaj ;-)


I jak znosisz brak fajek?

mamaAnia77 w takim razie zobaczymy kiedy ja ostatecznie pójdę na wizytę czy w przyszłym tygodniu czy jeszcze nastepnym.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Super :-) choc brakuje mi samego aktu wychodzenia z mezem na taras i palenia. Ja nie duzo palilam bo 5-8 fajek dziennie ale musialam bo mnie ciagnelo. Pierwsze dni byly najgorsze ale maz mi nawet bucha nie chcial dac jak prosilam dzieki bogu on myslal jak mi sie we lbie przewracali hehe :-) ja w ogole od samego momentu implantacji wiem ze sie udalo wiec na pozegnanie zapalilam fajke i koniec. Co do tego ze w ciazy sie nie pali jesem mocno przekpnana i chyba dlatego to mi daje latwosc w niemysleniu o paleniu. :-) z reszta chyba bym sie wstydzila smierdzaca wejsc do gabbinetu ginka tym bardziej ze moj jest przystojny ;-) :-P wybaczciehormony. ;-) chcialabym juz nie wrocic do fajek bo nie moglam sie powstrzymac od powrotu do nich po karmieniu. Ale bede sie starala nawet bardziej z powodu szkoda kase w dym zamieniac. Ale tak to lubilam palic :-)
 
No i mimo ze sama palilam to przeszkadzaly mi smierdzace palce i ubrania. Ale jakos faja tymbardziej w pracy wygrywala. Jak co chwila jakis zj..b genetyczny ( przepraszam za wyrazenie) klient przyszedl i darl ryjka nie majac racji. To to bylo jak ukojenie na ma dusze i cialo ;-)
 
reklama
No i mimo ze sama palilam to przeszkadzaly mi smierdzace palce i ubrania. Ale jakos faja tymbardziej w pracy wygrywala. Jak co chwila jakis zj..b genetyczny ( przepraszam za wyrazenie) klient przyszedl i darl ryjka nie majac racji. To to bylo jak ukojenie na ma dusze i cialo ;-)


Hahaha też tak miałam w swojej pracy ( pracowałam jako barmanka).:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry