Hehehe asiorek,my planowalismy na kwiecien zeszlego roku ;p i tak zaplanowalismy,ze pierwsze mialo urodzic sie we wrzesniu (po temperaturach w tej chwili chyba moge dziekowac,ze stalo sie jak sie stalo i poronilam,bo nie wyobrazam sobie ciazy zaawansowanej w TAKICH temperaturach!!!) a teraz drugie w czerwcu

w sumie ten czerwiec tez nie est najgorszy.Zalapiemy sie "tylko" na poczatki tych upalow.
Mysle sobie,ze na dluzsza mete nie dalabym rady naert wyjsc z domu.Wczoraj wstalam z lozka na 10 minut zeby odgrzac obiad dla Meza i nogi doslownie w minute zrobily mi sie sine,a potem czerwone i spuchly strasznie.Az sie moj Maz przerazil a Jego ciezko przestraszyc...
Mnie nietety pelnia nie ruszyla ;( jestem rozczarowana...bole tez mam takie jakbym nie miala...cos tam kluje ale nie jakos mocno i chyba sie nie zapowiada ze ma sie cos ruszyc.
Mnie na sprzatanie jakos nie bierze ochota za to moj Maz zachwycony bo mam totalny szal gotowania!!

gdybym mogla to gotowalabym dwa obiady dziennie ;p
Milego dnia Kobitki