reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Pogaduchy długoletnich i nowych starczek ♥️

reklama
Chyba taki moment w rozwoju… kiepska rada, ale trzeba robic caly czas to samo co zwykle, tzn trwardo miec te same zasady no i przetrwac :D chociaz taki maly babel to nawet slodkie jak nie slucha i ignoruje, przy nastolatku to wkurza x 300 😂
Nastolatku, mnie moja 7 latka potrafi wyprowadzić z równowagi. Mam duże pokłady cierpliwości, ale jak zacznie wywracać oczami i mnie przedrzeźniać, to dostaje białek gorączki (na szczęście tylko w głowie).
 
Nastolatku, mnie moja 7 latka potrafi wyprowadzić z równowagi. Mam duże pokłady cierpliwości, ale jak zacznie wywracać oczami i mnie przedrzeźniać, to dostaje białek gorączki (na szczęście tylko w głowie).
Jescze duzo przed Toba 😂😂😂
Miałaś jakieś lekki?
Nic! W sensie ze 3 miesiace staralam sie jesc mniejsza ilosc wegli no i berberyna+inozytol zamiast metforminy
 
Ale sie kurde ciesze :D od poniedzialku wracam porzadnie na diete, to chyba jedyne co dzialalo, berberyny przy staraniach kiepsko mozna tylko do owu, ale a noz to i tak pomoze 🥹
 
Dobrze że tobie nic się nie stało. Czy to jest ten moment, gdzie kochasz ale wysłałabyś w kosmos? Rozumiem że taka sytuacja z dzieckiem może być trudna i wkur.wiając.a.

Nie, mnie nic.
Tylko generalnie mam wrażenie, że chodzę na wiecznym wkurzeniu i mam mniej cierpliwości i ciągle się zastanawiam gdzie jest ta granica po której dziecko traci poczucie bezpieczeństwa. Bo przecież powinniśmy tworzyć atmosferę zaufania, a tu same ograniczenia i w sumie rady z parentingowych kont albo nie działają albo sprawiają, że mam wyrzuty sumienia.


Wyłapuję coraz lepiej momenty, kiedy boli i to faltycznie stresowe mocno.

Chyba taki moment w rozwoju… kiepska rada, ale trzeba robic caly czas to samo co zwykle, tzn trwardo miec te same zasady no i przetrwac :D chociaz taki maly babel to nawet slodkie jak nie slucha i ignoruje, przy nastolatku to wkurza x 300 😂
Ojezu. Nastolatka też mam. W sensie 30latka, ale zachowuje się jak nastolatek, więc tu się uodpornię.
 
Nie, mnie nic.
Tylko generalnie mam wrażenie, że chodzę na wiecznym wkurzeniu i mam mniej cierpliwości i ciągle się zastanawiam gdzie jest ta granica po której dziecko traci poczucie bezpieczeństwa. Bo przecież powinniśmy tworzyć atmosferę zaufania, a tu same ograniczenia i w sumie rady z parentingowych kont albo nie działają albo sprawiają, że mam wyrzuty sumienia.



Wyłapuję coraz lepiej momenty, kiedy boli i to faltycznie stresowe mocno.


Ojezu. Nastolatka też mam. W sensie 30latka, ale zachowuje się jak nastolatek, więc tu się uodpornię.
Mamy chyba tego samego nastolatka 😂
Ale tak serio, nie zadreczaj sie nigdy, zawsze mowie to samo- jestes najlepsza mama dla swojego dziecka, nawet w takich sytuacjach, jestes najlepsza wersja jaka mozesz mu dac, przeciez do obcego bys sie rozwalila duzo wczesniej 😂
 
Moje prawie 3 letnie dziecko przespało pierwszy raz całą noc. No do 5, ale też dobrze. Przez sen wolała mama czytaj. Ciekawe kiedy zdarzy się kolejny taki cud.

Ja chcę już śnieg i mróz, dużo lepiej się spaceruje z psami. I po powrocie czyste.

Mnie wkurzyli z badaniami krwi córki. Nie wiem kto leci w kulki, ale już drugi raz są badania nie zrobione. 2 razy w ciągu tygodnia krew pobrana i nie ma wyników. Najpierw się lab tłumaczył, że skrzep (na pewno przeszkadzalo to zrobić biochemię i mocz). Za 2 razem zlecenie na mocz chyba wcale nie poszło, są wyniki morfologii, biochemii brak. Noz kurka wodna nie pójdę z nią 3 raz krew pobierać. Ciekawe jak tym razem się będą tłumaczyć.
 
reklama
Ja to mam problem z trzymaniem się przepisów. W sumie ciągle gotuje to samo. Bardzo monotonnie. Tak dziś pomyślałam, że trzeba się z parowarem przeprosić. Było całkiem smacznie, mięsko, warzywa, ziemniaczki i samo się robiło.
 
Do góry