anula_mm
czekając na...
Kochane pojęcia nie ma co tu na tym głównym wątku się dzieje, już w listopadzie zaczęłam mieć zaległości i już teraz są nie nadrobienia, ale u mnie z wolnym czasem co raz trudniej, ale już wszystko zaczyna mi się prostować tzn 
1. dziś w końcu mężowi zdjęli gips, po 6 tygodniach w końcu
no ale jeszcze to nie koniec bo zanim noga wróci do sprawności to czeka nas kilka tygodni rehabilitacji, no ale już będzie łatwiej nie daję rady już przy mężu pomagać tyle bo już sama czuje się strasznie ciężko i zmęczona jestem zwykłymi pracami
2. koniec remontu w naszym pokoju już tam mieszkamy i śpimy :-):-)
mogłam się teraz troszkę porządkami zająć w pozostałej części domu, niby tylko remont pokoju a bałagan wszędzie tu szafki, tam sterta ubrań tu pudełka z czymś popakowane itd itp
3. kończymy remont pokoiku dla dziecka
już się pochwaliłam kolorkami w odpowiednim wątku, dziś już nawet paczki z mebelkami tzn komoda i szafa przyszły :-):-):-) jeszcze czekam na łóżeczko
remonty nam się przedłużyły bo fachowiec którego wzięłam zaczął roboty, ładnie mu nawet szło ale niestety jak mu się poszło w tango tak już go i pieniędzy nie widziałam, a to taki po znajomości fachowiec, grrr niech go... u mnie już na pewno nigdy fuchy nie załapie
zmęczona jestem, ale to już chyba i normalne na tym etapie ciąży, jakoś już bym chciała mieć wszystko pokończone, posprzątane i poukładane i tylko czekać aż marzec nadejdzie i się rozpakuję, choć wiem, że to wcale nie ułatwi życia i nie będzie lżej niż teraz a wręcz przeciwnie no ale ten skarb na pewno wszystko mamie zrekompensuje

1. dziś w końcu mężowi zdjęli gips, po 6 tygodniach w końcu
2. koniec remontu w naszym pokoju już tam mieszkamy i śpimy :-):-)
mogłam się teraz troszkę porządkami zająć w pozostałej części domu, niby tylko remont pokoju a bałagan wszędzie tu szafki, tam sterta ubrań tu pudełka z czymś popakowane itd itp
3. kończymy remont pokoiku dla dziecka
już się pochwaliłam kolorkami w odpowiednim wątku, dziś już nawet paczki z mebelkami tzn komoda i szafa przyszły :-):-):-) jeszcze czekam na łóżeczkoremonty nam się przedłużyły bo fachowiec którego wzięłam zaczął roboty, ładnie mu nawet szło ale niestety jak mu się poszło w tango tak już go i pieniędzy nie widziałam, a to taki po znajomości fachowiec, grrr niech go... u mnie już na pewno nigdy fuchy nie załapie
zmęczona jestem, ale to już chyba i normalne na tym etapie ciąży, jakoś już bym chciała mieć wszystko pokończone, posprzątane i poukładane i tylko czekać aż marzec nadejdzie i się rozpakuję, choć wiem, że to wcale nie ułatwi życia i nie będzie lżej niż teraz a wręcz przeciwnie no ale ten skarb na pewno wszystko mamie zrekompensuje

super ze bozienka wraca z mala do domku no i grzecznie rowniez biore aktywny udzial w dniu pasowania
nie spalam do 3 i czuje sie beznadziejnie ... moze i ja kawke sobie machne



