reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Tragiczny dzien..
Pobudka o 11, dwie godzinkki jakos powegetowalam, maz poszedł do pracy.. godzine znowu pozamulalam..zasnelam od 14 do 17:20.. 40 minut przelezalam, leb boli.. Usiadlam i wlaczymal w necie polską tv..Mowie zmierze ciesnienie bo cos nie wierze w takie samopoczucie- 108 na 68 :/ Ide zrobic sobie kawe..
 
reklama
Inamorate gratulacje dla Ciebie i mamusi. :-):-)
Ja też już więcej dzieci mieć chyba nie będę
Masakra, te ostatnie miesiące chciałabym skreślić z pamięci
Boli wszystko na raz, i nic nie pomaga
Płakać się chce tylko z tego wszystkiego
 
Atomówka zatęsknisz jeszcze za brzuszkiem i zmienisz zdanie:-D. Ja tam tęskniłam za brzusiem bardzo mimo, że źle znosiłam tamtą ciąże, mimo że miałam żal do całego świata za cesarke to i tak tęskniłam. Wiem, że teraz też mi będzie go brakowało bo to niepowtarzalny i cudowny stan. No i nagroda najcudowniejsza na świecie :tak:
 
Co do tęsknoty za samym brzuszkiem mogę się zgodzić ;) Juz teraz jak mysle, ze moze go zabraknąć to mi jakos tak smutno się robi.. Ale sama ciąża.. tyle nerwów, wątpliwosci, dzien po dniu nadzieja by wszystko bylo ok.. Nie nie nie..
Nie planowalismy i dalej nie planujemy drugiego dziecka.. Więc staram sie cieszyc ile sie da ta ciaza..ale jest ciężko czasem bardzo..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry