reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
Dzięki , Dziewczyny.
Dzielna jestem chyba średnio, bo hormony nieco spadają...a dużo trza ogarnąć naraz. Jesli chodzi o samopoczucie, to na zmianę boli mnie rana gojąca się, ale z tym jest z dnia na dzień do przodu, idąc wyżej - naparzają mnie piersi, które stał się fabryką mleka, i choćbym co trzy godziny odciągała(prikaz szpitalny), to i tak po godzinie od laktatora zaczynają boleć. Ale to wszystko jest ok, najgorsze są ręce ,już się Wam skarżyłam. Czuję się jak d wołowa. Ne mogę za wiele zrobić przy dziecku ( mogłaby je przewijać), ale mam sztywne, bo ten zespół cieśni nadgarstka robi ze mnie kalekę. Raz przewinęłam, z pomocą Bożą i pielegniarki. Ale to jest koszmar, nie móc użyć rąk przy dziecku. Piszę do Was najmniejszymi palcami - reszta nieczynna...
 
kangurzyca no super ze malutki rosnie i zaczyna ssac jeszcze troszke i przybierze na wadze i wypuszcza go ;-) a co do twoich stawow to wspolczuje ja ponad pol roku walczylam bo mi stawy wysiadły nadgarstkowe badan pelno mialam i nie doszli od czego to dawali mi tylko przeciw bolowo zapalny lek nimesil i nic wiecej i przeszlo samo... tak jak przyszlo z nienacka to samo poszlo.
GRATULUJĘ ;-)
 
Tak, maleńkie, ale i tak byłam zdziwiona, że takie duże :) Miałam bardzo mały brzuszek i wydawało mi się, że Antoś jest dużo mniejszy. Jestem szczęśliwa, że już jest bezpieczny, że już mu nie zagraża jakieś niedotlenienie czy coś. \byłam znieczulona od pasa w dół, więc przytomna całkowicie w czasie porodu. Kiedy go wyjęli, usłyszałam, jak popiskuje, poryczałam się ze wzruszenia i z tego, że miał na tyle siły, żeby trochę popiszczeć.
 
Kangurzyca ale news :szok:
Bardzo gratuluje 11 dniowego szczęścia . Oby rósł w siłę :-)
A co z Twoimi nadgarstkami ?? Leczy się to ... Pamętam jak pisałaś że Ci cierpną ale nie sądziłam że aż tak tragicznie jest ..

Perelandra kurcze gdybyś w ciąży nie była to bym Ci piwo poleciła :-D
Współczuje tego bólu :-(
 
reklama
mnie pomaga świadomość, że tutaj przynajmniej mam opiekę i w razie czego zareagują od ręki, chociażby na te ataki kolki więc nie mam na co narzekać... chociaż oczywiście wolałabym w domku, we własnym łóżku
no wlaasnie jakby byla w szpitalu to oki niech sie dzieje bo krzykne i przyjda a tu zanim mama przyjdzie czy tato,zanim taksowka itd

Kasiurek [/B]skoro skurcze przeszły to chyba jest ok ?? Szkoda że Twój lekarz dziś nie przyjmuje ...
Daj znać jak będziesz mieć nowe info od ajako ...
..
no wlasnie nie wiem czy stawianie brzucha mozna pod skurcze podciagnac?

ajako- no wlasnie niczego sie nie dowiedziala-ma leec i tyle

Cześć, Kobiety. Dawno mnie nie było...
Od 11 dni Maleństwo jest na świecie, jestem po cesarce, Maluszek w inkubatorze. To sie da przeżyć...
no to polecialas - wszystko ok jak na tym etapie??

Trzeba chyba suwaczek zmienić...
no ba :szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry