Dziewczyny a co u Bozienki i naszej Calineczki?? Czyżby były w szpitalu i dlatego Bozienka się nie odzywa - chyba, że gdzieś pominełam jakieś jej wpisy.
Ja sie od południa fatalnie czuje, chciało mi sie strasznie spać położyłam się ale nie mogłam usnąć, w końcu po godzinie się podniosłam i normalnie jakbym cała z waty była. W końcu mój mówi do mnie, że może cisnienie powinnam sobie zmierzyć a ja, że po co przecież niemam żadnych problemów z tym do tej pory. W końcu na mnie wymusił a tu SZOK 160/90 troche się zlekłam, mierze co godzine i po trochu opada i wzrasta ale generalnie różnice nie są duże a ja dalej się czuje jak z waty, tak jakoś dziwnie. Jak mi nie przejdzie do jutra to chyba do mojej ginki będe dzwonić. Kurde a tak dobrze się czułam do tej pory.
Ja sie od południa fatalnie czuje, chciało mi sie strasznie spać położyłam się ale nie mogłam usnąć, w końcu po godzinie się podniosłam i normalnie jakbym cała z waty była. W końcu mój mówi do mnie, że może cisnienie powinnam sobie zmierzyć a ja, że po co przecież niemam żadnych problemów z tym do tej pory. W końcu na mnie wymusił a tu SZOK 160/90 troche się zlekłam, mierze co godzine i po trochu opada i wzrasta ale generalnie różnice nie są duże a ja dalej się czuje jak z waty, tak jakoś dziwnie. Jak mi nie przejdzie do jutra to chyba do mojej ginki będe dzwonić. Kurde a tak dobrze się czułam do tej pory.
. Termin mam ustalony wstępnie na 23 lub 24 luty i raczej go ze mną nie będzie, ta myśl mnie przeraża 
zamówiłam i opłaciłam paczkę tydzień temu w pon, a oni wysłali ją dopiero w czwartek przez pocztę, boję się, że nie zdążą
, mam plan za tydzień pójść na farbę, ale chyba nie bede nic skracać, żeby mi co nieco podrosły coby w kucyk łapać, bo przy dzieciątku prostowanie, układanie mi się nie uśmiecha
choć wolałabym jak najpóźniej bo po porodzie to nie wiem kiedy znajdę czas 
z tym cisnieniem to nie zarty....