reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Ale się nam ładnie te dzieciaczki rodzą. Co chwilke jakiś nowy bobasek...
Do mnie też dzwonią i pytają jak sie czuje... Narazie pytają jak sie czuje a nie czy już urodziłam. Do terminu jeszcze niewiele ponad tydzień więc za tydzień zaczną dzwonic i pyta czy urodziłam....
Wczoraj kladłam sie do łóżka to myślałam że może już coś.... Bo było pare skurczy regularnych.... Ale w nocy mnie żaden nie zbudził więc to raczej nie to... Nadal mnie męczą przepowiadające... Bo dzisiaj też mi sie brzuch spina... Jutro przyjaciółka ma urodziny to mogłabym jej zrobic prezent.. :D chciałabym...

U Was jak samopoczucie??
 
reklama
Pinula u mnie przyjacołka ma 30-stke w niedziele a w sobote robi impreze. No i moze bedzie miała prezent:-)

A czuję sie jak wieloryb.... ja nie wiem jak tacy grubi ludzie z brzuszkami funkcjonuja na codzien. Cięzko ubrac skarpetki, zawiazac buty a do podniesienia z łózka bede pptrzebowała chyba dzwig .....
 
lina moj malutki tez ma takie rzucawki ale to raczej normalne pod koniec ciąży bo pierwszy tez tak miał. Na dodatek wczoraj po takich rzucawkach tak sie wypiął, że mi się taki czub na brzuchu zrobił i było dokładnie widać kształty to dopiero się przestraszyłam zreszta nie tylko ja ale mój m i rodzice też bo akurat u nich byliśmy. Mi z nerwów aż się ręce zaczeły trząść, że z małym coś nie tak że go tak powyginało po tych rzucawkach ale wstałam chwile pochodziłam i przeszło mały wrócił na swoje miejsce i już normalnie się ruszał ajuz chciałam do szpitala śmigac, że on tam się dusi w srodku albo coś.
 
Lina moj tez tak ma:-)czasami jak nim zatelepie to sama sie nie raz przestrasze:-)

nusia mama chyba poprostu chce zebym szybciej urodzila:-D

No tak zamulam ze cos starsznego masakra jakas zagrzebac sie w koldre i nie wychodzic do wieczora:-)
 
Angel ja właśnie sobie zdaję sprawę, że za dwa tygodnie to już będę w sumie w termnie i poród na tym etapie nie będzie jakimś szczególnym szokiem - no chyba że dla mojego kochanego M :confused2: Wystarczy, że go pochwalę, to zawsze zarz potem krew mnie na niego zalewa. Pomalował ściany, zaczął kłaść panele i... STOP. Co się będzie dalej śpieszyć, nie?
Dlatego ja staram się pozapinać właśnie na ostatni guzik co tylko mogę, bo wiem, że z niego w takich sprawach jak przygotowanie łóżeczka, kiedy ja będę w szpitalu, to mogę się rozczarować - pewnie będzie na szybkiego te nieszczęsne panele kładł jeszcze :cool:

Poza tym jakoś się toczę (widzę czasem jak M na mnie zerka :-D bezcenne), skarpetki ubieram bez większego trudu (co nie znaczy, że łatwo), z butami też daję radę (ale na suwak, bo ze sznurówkami nie chce mi się gimnastykować), ale WSZYSTKO robię w mega powolnym tempie - jak taki mały ślimaczek: ubieram się powoli, chodzę powoli, prasuję na siedząco - a co!, schylam się ze stękaniem. No a teoretycznie jeszcze CAAAAAŁY miesiąc przed nami :eek:

Idę wciągać żurek :rofl2:
 
Angel wizyte mam jutro ale i tak 4x w tyg mam wizyty to moze sie pomylic -tym bardziej ze w ksiazce brak miejsca na wpisy i jakas doklejona kartke mam, ktora ledwo zipie

Moja znajoma dzwonila opisala jaki miala porod:) i jest bardzo duzo porodow w nas w szpitalu i chyba posiedzi do jutra, no a ja mam kaszel to ich pewnie jutro nie zobacze chyba ze syrop z cebuli zadziala:)licze na to
 
Lina - Oskar też czasem tak dziwnie podskoczy, też mnie to trochę niepokoiło, ale rzadko się zdarza i jest krótkie - jakby dziecko szczególnie mocno skakało i się nie uspokajało, to wskazana jest wizyta w szpitalu.
Atomówka - kiepsko z tą lekarką, że musisz specjalnie jeździć.
Ewstra - zdrówka, oby kaszel szybko przeszedł. Ja jeszcze pokasłuję, ale już coraz mniej.
 
patka bozienka dziekuje za zainteresowanie nic sie u mnie nie dzieje ;-) wiec czekam do poniedzialku na skierowanie na wywolanie ;-) jaks sie cos zacznie to dam znac ;-)

wszystkim Martom wszystkiego naj naj lepszego ;-)
 
ahoj dziewczynki, ja juz po małych zakupach , jak miło wyskoczyć do miasta po tak długim pobycie w szpitalu:) widzę, że kolejne mamusie się rozpakowują, oby tak dalej:D coś czuję, że większość z nas będzie lutówkami, a nie marcówkami:D
muszę się Wam pochwalić moją ekspresową dietą porodową, nie wiem jak to się stało ale po zważeniu się w domu po porodzie i pobycie w szpitalu na wadze jest 10 kg mniej niż w dniu porodu:D tak więc zostało mi już niewiele do zgubienia:) Nie mam pojęcia jak to uczynię, bo apetyt dopisuje, a wcinam wszystko i póki co niunia nie wykazuje jakichkolwiek alergii czy sensacji brzuszkowych:) Szkoda, że po cesarce można ćwiczyć najwcześniej po 3 miesiącach, bo chętnie bym już się pozbyła tych nadprogramowych kilogramów ;/
 
reklama
Amandla kobieta karmiąca piersią może tracić nawet 3kg na tydzień i generalnie jej ciało ma taki wysiłek, jakby codziennie ostro trenowała na siłowni ;-)
Fajnie, że wszystko układa się pomyślnie - jeszcze trochę, a wszystkie będziemy musiały się na nowo ze wszystkim zorganizować.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry