kajoinka711
Zaciekawiona BB
Vill łał szacuneczek dla M za prasowanie
mój M zrobi wszystko o co go poproszę ugotuje, pozmywa naczynia, podłogi wyszoruje, nawet łazienkę wysprząta ale prasować nie cierpi.
Mówisz że to przemęczenie, może i tak ale ja dość często mam czas tylko dla siebie. Jak mam ochotę wyjść z domku to po prostu zostawiam Kubę z tatusiem i idę na spacer, jadę na zakupy, idę na kawkę do mamy albo sąsiadki. Z karmieniem też nie ma problemu, cycuś oczywiście jest niezastąpiony ale zupka, kaszka, jogurcik - tatuś bez problemu nakarmi :-) Z piciem zawsze był największy problem bo butli Kuba zawsze mówił stanowcze NIE, ale jak musiałam jechać do szkoły i pół dnia mnie nie było to pił z łyżeczki
a teraz problem picia się rozwiązał, bo Kuba pije z butelki przez taki najzwyklejszy gumowy smoczek
Więc bez wyrzutów sumienia moge zostawić maluch pod opieka tatusia albo babci.
Karolina u nas kosi kosi też Kuba nie chciał robić ale jak mu powiem zrób brawo to pięknie pokazuje. A "kłopotki" podgapimy i też spróbujemy się nauczyć. :-)
Beata dobrze że gorączka spadła, niech wszystkie choroby uciekają :-)
mój M zrobi wszystko o co go poproszę ugotuje, pozmywa naczynia, podłogi wyszoruje, nawet łazienkę wysprząta ale prasować nie cierpi. Mówisz że to przemęczenie, może i tak ale ja dość często mam czas tylko dla siebie. Jak mam ochotę wyjść z domku to po prostu zostawiam Kubę z tatusiem i idę na spacer, jadę na zakupy, idę na kawkę do mamy albo sąsiadki. Z karmieniem też nie ma problemu, cycuś oczywiście jest niezastąpiony ale zupka, kaszka, jogurcik - tatuś bez problemu nakarmi :-) Z piciem zawsze był największy problem bo butli Kuba zawsze mówił stanowcze NIE, ale jak musiałam jechać do szkoły i pół dnia mnie nie było to pił z łyżeczki
a teraz problem picia się rozwiązał, bo Kuba pije z butelki przez taki najzwyklejszy gumowy smoczek
Więc bez wyrzutów sumienia moge zostawić maluch pod opieka tatusia albo babci. Karolina u nas kosi kosi też Kuba nie chciał robić ale jak mu powiem zrób brawo to pięknie pokazuje. A "kłopotki" podgapimy i też spróbujemy się nauczyć. :-)
Beata dobrze że gorączka spadła, niech wszystkie choroby uciekają :-)
niestety kilka razy zostały zaatakowane chodakiem , na szczęście nic złego się nie stało .
normalnie zdębiałam i do tej pory nie wiem jak się z niego wydostał ? Wychylić się niego potrafi tak mocno ,że dotyka podłogi ,no ale żeby samemu wyjść
masakra...normalnie nogi podcięło . Mało tego nie było słychać żadnego rumoru ,a dziecko szczęśliwe i zadowolone :-)
Że niby po co w ogóle prasować ciuchy 