*Doris*
Zadomowiona(y)
Mata - my mieszkamy na 35-ciu metrach - jeden pokój przedzielony meblościanką. We czwórkę będzie nam ciasno. Jak tylko uda nam się sprzedać to mieszkanie, to kupujemy większe, ale na początku będziemy chyba mieszkać u moich rodziców - też w jednym pokoju, dopóki mieszkania nie wybudują (jeśli będzie w budowie) i dopóki go nie urządzimy. Perspektywy wiec są, ale musi się znaleźć kupiec.
Moja siostra też zachwalała te Rosmanowe pieluchy, ale u noworodka wolę stosować sprawdzone, jak będzie starsze i cenowo będzie się opłacać, to je wypróbuję.
Moja siostra też zachwalała te Rosmanowe pieluchy, ale u noworodka wolę stosować sprawdzone, jak będzie starsze i cenowo będzie się opłacać, to je wypróbuję.
) i nie wiem sama jakie kupic.


u nas takich perspektyw brak (no może jak wróce do pracy, ale to i tak najpierw 2-3lata będe pracowac na spłate kredytu za to mieszkanie
) i myślec o większym lokum będziemy mogli gdzieś za 5-6 lat dopiero... jak znów jakas fasolka nie wyskoczy
ale wtedy mamy plan B (zamiana pokojów - tzn. maluchy do dużego my do mniejszego) i też damy radę - kiedyś w kuchni i pokoju całe wielopokoleniwe rodziny mieszkały, a gdzie jest miłśc, to nie stoi na przeszkodzie brak miejsca ;-)