reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Aadka ale się uśmiałam z Twojego posta ( pozytywnie :tak:) Musisz być bardzo poukładana :-D
Co o jedzenia to ja też tak mam . A picie .. no cóż ja tak miałam pod koniec ciąży i lekarka podejrzewała cukrzyce ... ale wyniki wyszły dobrze . Ja podejrzewam że miało to związek z siarą , bo wówczas już mi się sączyła ;-)

Doris biedna Emilka ... to ją wymęczy :-(
Przekaż jej od Cioci bajeczki :tak:
Darmowe Bajki i Historyjki Obrazkowe Dla Dzieci - Bajki z rzutnika - od Bobiego:)

MaMicurina jak bardzo Cię męczy to może kawa pomoże , a jak nie, to apap spróbuj zażyć
 
reklama
Witam!
Ja dziś lepiej nawet w pracy byłam, tylko nos zatkany mam :-) a tak to w porządku, no i po jestem bardziej zmęczona niż zwykle...

abi82 nie przejmuj się że się martwisz :-) ja też się martwię różnymi rzeczami a później okazuje się że nie potrzebnie... np ostatnio martwiłam się że muszę w końcu powiedzieć szefowi ( zwlekałam z tym bo miałam dostać podwyżkę, zawsze to parę groszy) dziś im powiedziałam i wszystko ok :-) także głowa do góry :-)

Perelandra,Kasiurek szybkiego powrotu :-) na pewno wszytko będzie dobrze a sobie odpoczniecie :-)

Aadka ostatnio wyczytałam że ruchy dziecka przy pierwszej ciąży są wyczuwalne dopiero ok 20 tygodnia, martwić się trzeba dopiero po 24 tygodniu... także mamy jeszcze czas

A tak w ogóle dziewczyny to mój mąż ostatnio dorwał film ( można go ściągnąć w internecie, na jakimś torencie) "Ciąża dla opornych", jest też książka o tym samym tytule. Film trzy częściowy o każdym trymestrze :-) omawia mity :-) dolegliwości :-) czego można się spodziewać :-) czym się nie trzeba martwić :-) naprawdę fajny... wczoraj nawet oglądaliśmy trzecią cześć trochę na wyrost, obawiałam się tego bo miało być o porodzie i muszę powiedzieć że nie było tak źle :-) nie wystraszyłam się więc chyba będzie ok:-) Tak że polecam :-)
 
Mam to samo z bólem głowy... Kawa nie pomaga ratuje sie dwoma apapami i na szczescie czasami przechodzi czasami sie choc zmniejsza..

A ja choc bardzo chcialam to nie umiem sie nie filmowac..
Zazdroszcze dziewczynom co tak szaleja beztrosko z zakupami dla dziecka itp.. ja dzis dostalam sporo ciuchow ciazowych,ucieszylam sie ale dominowala mysl "moze to na wyrost, moze cos sie jeszcze stanie.."
nie umiem inaczej :no:
No i kolejny dzien kluje mnie .. nie wiem czy macica ja to bardziej odczuwam jako pochwę :crazy: I powtarzam sobie, ze to normalne i wiekszosc tak ma a jednak po głowie tlucza sie zle mysli.. no naprawde tego nie chceeeeee!!

Peleradnra , Kasiurek- Dziewczynki wracajcie szybko do domkow!
 
Witam Was
Ja się całkiem z forum wyłączyłam, a szczególnie z tego wątku. Te krótsze podczytuje. nie mam ochoty otwierac komutera. Wziełam sie za to za angielski :P I jestem z siebie dumna.
Juto mam ważny dzień o 16:30 mam USG połówkowe prywatne 4d. Jade zprosto z pracy. Dziś miałam wolny dzień i myślałam że choc troche was nadrobie bo totalnie nie wiem co się u Was dzieje. Ale jak sie wstaje o 11 to poźniej dzień krótki. Zrobiłam porządek w ciuszkach dla maluszka i mam ich tyle że masakra. Mimochodem skompletowałam całą wyprawkę i nawet nie poczułam kiedy.
Poza tym brzuszek rośnie, MAluszek kopie jak wściekły, temperament ma chyba po mnie, bo tatuś leniwy ja ciągle biegam To i Maluszek kopie całymi dniami. Wczoraj nawet mąż poczuł kopniaczka bo Mały już tak mocno kopie że czuc na zewnątrz. Juto mam nadzieje że potwierdzi się diagnoza, że chłopczyk u mnie mieszka....

A tymczasem idę do łóżka.

Wam życzę miłego dnia i nocy....

PS. Jak byście tyle nie pisały to może udało by mi sie was nadrobic
 
no i kolejny dzien minol.... ja ja zwykle zrobilam nic.... nie liczac manicure i pedicure:zawstydzona/y: i spaceru z gremlinami moimi :) teraz gapie sie w tv bo mam wymowke zeby dalej nic nie robic - paznokcie musza wyschnac przeciez...:sorry: wstyd mi samej przed soba....

angel- ja mam to samo, boje sie zeby nie zapeszyc jak niewiem co... chodze gapie sie na te wszystkie slodkie rzeczy i zawsze ta sama mysl w glowie jeszcze nie - jeszcze za szybko....:eek:

pinula- ja tu jestem 2-3 dziennie i czasem ciekzo sie polapac , zwlaszcza na glownym, trzymam &&&&&& za jutrzejsza wizyte...

dobranoc laski
 
Perelandra, Kasiurek obyście szybciutko wróciły do domku i wiedziały co się dzieje :tak:

oj ja też nie daję rady tu ogarnąc wszystkiego - czasem uda mi się w ciągu dnia ogarnąc kilka krótkich wątków, a potem Dobrusia zawoła, albo jakis tel - cos do roboty i znów siadam, zabieram sie za krókie wątki i nie daje rady dobrnąc do głównego :sorry:

Jutro może cos tu ogarne, bo Dobrusia do przedszkola w końcu smiga, ja co prawda mam kilka rzeczy do załatwienia, ale pewnie uda mi sie przed południem usiąśc na chiwlke spokojnie ;-)
 
Hej Kobietki :)

Ja dziś od 5:45 nie śpie - nerwy mnie zjadają :) o 15:00 odbieram wyniki badań o 15:30 usg połówkowe :-):-):-):-):-)

Oj stresik jest :) dziś pierwszy raz biorę M z sobą na badanie - może zacznie mi wkońcu troszkę ustępować jak zobaczy te 300 może 400 gramowe szczęście w brzuszku ;-) ot taki mój misterny plan :cool2: ale wczoraj po kłótni (strasznej) wkońcu pierwszy raz powiedział, że ze mną on nie gada on może córkę przytulić a nie mnie:-D:-D wreszcie coś do niego zaczęło chyba dochodzić :-):-):-):-):-):-)
Moja mała strasznie rozrabia - sama przyjemność :-) Cukiereczek Mamusi tak kopie, że da innych po przyłożeniu ręki są to odczuwalne kopniaczki ;-);-);-) ale moim skromnym zdaniem jest to zasługa mojego przodującego łożyska...

Pelerandra i Kasiurek trzymam kciuki żeby wszystko ok wyszło!!!!!!!!!!! Odzywajcie się co jakiś czas!!!!

A i jeszcze pochwalę się swoim aktualnym wyczynem - ogólnie słodkiego nie ruszam prawie wcale...:cool: a dziś chyba ze stresu na śniadanie wtrąbiłam (zjadłam to zbyt delikatnie powiedziane) całą paczkę piegusków milki :-) jak to stres działa na człowieka ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry