• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
Witam, klikam z pracy
Wy tu tak o słodkim, to wygrzebałam z torebki wszystkie Rafaello, które noszę tam schowane na czarną godzine... i pochłonełam 6 na raz... Od razu lepiej :P

Ja znów mam za sobą ciężki dzioeń. Z rana mnie zdenerwowała mamuśka, pożniej w pracy kierowniczka. Masakra jakas. Mązmnie za to zabiera na obiad na miasto, żeby w domu nie gotowac.

Tak poza tym to mój mąż też się z dzieciaczkiem nie utożsamia. :( Przykro mi czasem jak mu mówie że kopie małuch a on nawet nie chce dłużej ręki na brzuchu potrzymac żeby poczuc małego... :( No ale może na to przyjdzie jeszcze czas... i mówie mojemu męzowi że jak sie Maluch urodzi to nawet nie będzie wiedział że ty to ojciec bo jego głosu nie zapamięta z życia płodowego. bo przecież nasze maluszki już słysza.

No ale liczę na to że mu się instynkt tacierzyński prędziej czy później włączy :D

byle do 18.... zamykam ten burdel i relaksik :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry