V
villandra8
Gość
Dzień doberek :-)
Jak się okazuje, każdy opór można złamać. Trzeba tylko użyć odpowiednich argumentów...



























No więc mam świetny humor po pysznym śniadanku (przy miłej lekturze ;-)), pomimo że w nocy dwie wycieczki do WC-ta, koszmary o ucieczce ze szpitala - psychiatrycznego
(to pewnie po wczorajszych postach) i brzęczący komar
.
Ranek pochmurny, ale ciepły - myślałam o podjęciu kolejnej wyprawy na grzyby, ale dziadek mnie uprzedził i juz wiem, że nadal nic :-(.
Yummy_mummy witam serdecznie i gratuluję podwójnie :-)


, ale spoko - już ja sobie z nim poradzę; jakieś rozwiązanie na pewno się znajdzie, inaczej nie byłabym sobą ;-).
A właśnie miałam pytać jak tam koleżanka...
I ponoć kolejne ciąże bywają lżejsze (ale to oczywiście żadna reguła)...
Miłego dnia kobietki
Jak się okazuje, każdy opór można złamać. Trzeba tylko użyć odpowiednich argumentów...



























No więc mam świetny humor po pysznym śniadanku (przy miłej lekturze ;-)), pomimo że w nocy dwie wycieczki do WC-ta, koszmary o ucieczce ze szpitala - psychiatrycznego
(to pewnie po wczorajszych postach) i brzęczący komar
.Ranek pochmurny, ale ciepły - myślałam o podjęciu kolejnej wyprawy na grzyby, ale dziadek mnie uprzedził i juz wiem, że nadal nic :-(.
Yummy_mummy witam serdecznie i gratuluję podwójnie :-)
Jemu chyba właśnie o to chodzi - by uciec z domu i mieć totalnie święty spokój od wszystkich i wszystkiego (najbardziej przeraża go słowo "odpowiedzialność"), wczoraj napomknął nawet, że przecież może zostać singlem - no, poniewczasie chyba trochęSą rózni faceci i róznie na ciąże reagują, ale spokojnei, maluszek głos tatusia słyszy - jak na przykłąd ze soba rozmawiacie
wiesz, może on tak do końca materialista nie jest, tylko czuje sie dopowiedzialny za rodzinę;-) zaczasu mu wybij z głowy siedzenie w pracy cały dzień, bo Ty tez musisz miec chwilkę dla siebie w ciągu dnia (chyba, ze nie przeraża go zycie z zrzędzącą i wymęczona żoną)


, ale spoko - już ja sobie z nim poradzę; jakieś rozwiązanie na pewno się znajdzie, inaczej nie byłabym sobą ;-).Kochana nie wiem czy tak szybko się rozpakujesz moja przyjaciółka (tak, ta która przedwczoraj mi pisała o nudnym porodzie) jeszcze nie urodziła a ma właśnie bliźniaki ;-);-) i ciągle na porodówce siedzi ;-) nie wiem jak to możliwe ale ponoć nawet się przespała i nie tyle co ją boli tyle co jest zmęczona krzykiem innych rodzącycha ma skończony 38 tc
ale 3 ciąży to nie zniosę - pierwsza mi daje tak popalić, że ciężko będzie z drugą
A właśnie miałam pytać jak tam koleżanka...
I ponoć kolejne ciąże bywają lżejsze (ale to oczywiście żadna reguła)...
Miłego dnia kobietki


)

jutro trzeba bedzie sie wybrac pomału na cmentarz cos porobic malutkiego ale jak o tym mysle to mi sie odechciewa :/ zeby mi sie chciało tak jak mi sie nie chce :/ ehhh pozdrawiam