• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

witam się i ja, ostatnio na tym wątku rzadko piszę, ale po prostu za wami nie nadążam :shocked2:
korzystam z pięknej pogody i trochę się spacerkujemy dla zdrowotności z Marcelkiem :happy2:
z rana was troszkę poczytam do śniadanka, ale później to istny pogrom tu się dzieje ;-)

mi chyba energia przyszła jakiś czas temu bo w domku troszkę ogarniam, jakieś sprawy nie wyjaśnione zamykam :happy2:

Lina ja chętnie się z Tobą umówię na 2014 r. na te bliźniaki (ostatecznie mogą być trojaczki :-p), bo później to już będzie ciężko... raczej powinnam wnuki bawić niż w ciąży chodzić :-D ;-)
spoko tekst wymiata :-D
 
reklama
Witam
Wróciliśmy do domu.... I masakra.... Wojna domowa trwa nadal... :( niedługo wyjde z siebie. :(

Ja właśnie przeżyłam całe tornado - szkoda gadać, tylko podwójnie się wściekłam, że przecież się to na Maleństwie odbija, a co ono winne, że ma durnych i chyba niedobranych rodziców? A tak bardzo marzyłam o takiej normalnej rodzinie, jakiej sama nigdy nie miałam... Ale jak zwykle sie nie poddaję i chyba nie wszystko jeszcze stracone. Choć czasem myślę, że może rzeczywiście rozwód byłby najlepszym wyjściem...
No, ale dość tego - teraz mi się zebrało na żale - wybaczcie, choć wiem, że się nie pogniewacie. Do jutra zapomnę - jak zwykle.

lasteptunia ta słynna energia z II trymestru na pewno jeszcze przed Tobą
/ zeby mi sie chciało tak jak mi sie nie chce :/ jak tak miałam od tygodnia z prasowaniem - wczoraj w końcu udało mi się zmobilizować, choć przyznam, że tylko połowicznie :zawstydzona/y:, więc zaraz chyba pójdę dokończyć dzieła, bo ileż można się rosnącym brzuchem zasłaniać:no:. A ten rośnie ostatnio w zastraszającym tempie, ale to dobrze - przynajmniej wiem, że Dzidziuś rośnie, bo porządnie kopać jeszcze nie chce (czego innym odrobinkę zazdroszczę, choć pewnie jeszcze to odwołam :eek:), tylko takie przelewania i jakby mi żołądek fikołki robił.

Bozienka - jakby mnie tak do łóżka wygnali, to chyba bym zwariowała, więc współczuję serdecznie tego przymusu. Uważaj na Was.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ja właśnie przeżyłam całe tornado - szkoda gadać, tylko podwójnie się wściekłam, że przecież się to na Maleństwie odbija, a co ono winne, że ma durnych i chyba niedobranych rodziców? A tak bardzo marzyłam o takiej normalnej rodzinie, jakiej sama nigdy nie miałam... Ale jak zwykle sie nie poddaję i chyba nie wszystko jeszcze stracone. Choć czasem myślę, że może rzeczywiście rozwód byłby najlepszym wyjściem...
No, ale dość tego - teraz mi się zebrało na żale - wybaczcie, choć wiem, że się nie pogniewacie. Do jutra zapomnę - jak zwykle.

lasteptunia ta słynna energia z II trymestru na pewno jeszcze przed Tobą
/ zeby mi sie chciało tak jak mi sie nie chce :/ jak tak miałam od tygodnia z prasowaniem - wczoraj w końcu udało mi się zmobilizować, choć przyznam, że tylko połowicznie :zawstydzona/y:, więc zaraz chyba pójdę dokończyć dzieła, bo ileż można się rosnącym brzuchem zasłaniać:no:. A ten rośnie ostatnio w zastraszającym tempie, ale to dobrze - przynajmniej wiem, że Dzidziuś rośnie, bo porządnie kopać jeszcze nie chce (czego innym odrobinkę zazdroszczę, choć pewnie jeszcze to odwołam :eek:), tylko takie przelewania i jakby mi żołądek fikołki robił.

Bozienka - jakby mnie tak do łóżka wygnali, to chyba bym zwariowała, więc współczuję serdecznie tego przymusu. Uważaj na Was.

pewnie tak jak piszesz ta energia powróci ale jak narazie jest masakra nic kompletnie nic mi sie nie chce :/ nawet pisac :/ ja też nic nie czułam ale od ok tygodnia czuję bulgotki i to bardziej wyrażniejsze wiec pewnie to dzidzia sobie pływa oby :) napewno za niedługo ty tez poczujesz bo u mnie to było nagle nic nie czułam a tu pewnego dnia bulgotki, nastepnego kolejne i tak od tygodnia prawie codziennie czuje :)
 
no wiesz mi sie lekaz kazal tylko oszczedzaac wiecej lezec ale nie ze caly czas tylka maz mi kazal od wczoraj lezec bo sie wyleczyc z przeziebienia niemoge :( i mam zakaz a tak bym chciala isc do sklepu po cos slodkiego a niemoge :( a on mi znowu kupi MARCEPANA ktorego nielubie bleeee wczoraj mialam taka ochote na batonika wiec mi kupil taka bylam zadowolona ze wkoncu sobie zjem a jak popatrzylam co to jest to odrazu mnie naciaglo i bylo po marcepanie i slodkosciach
 
Hej ja po dentyście leczenie trwa upiorny ząb znieczulić się znowu nie chciał i znieczulenie w nerwa pomogło.Ale jakie bolesne:-(Tyłek mnie boli 1,5 godziny na fotelu.Za tydzień dalej z nim walczę może da się w końcu wypełnić kanał.Kurde kiedyś chodziłam na NFZ i teraz mam te zęby do zrobienia co zrąbał poprzedni dentysta.I za co my płacimy składki jak trzeba prywatnie robić ehh.Ja myślałam ze tylko ja mam takiego lenia który ciągnie się za mną od paru tygodniu zawsze miałam błysk a teraz najchętniej bym spała ledwo wyrabiam z obiadkiem ciągle rozproszona nie potrafię się na niczym skupić.A tu jeszcze studia i 2 łobuziaków w domku.I właśnie gdzie ten przypływ energii w 2 trymestrze ??
 
Straszne lenie z nas sie porobily no ale co:-)Mi tez sie nic nie chce no doslownie nic musze posprzatac ale tylko siedze i obserwuje ten balagan i mam wrazenie ze to wszystko sie zaraz na mnie rzuci:-D:-D
 
a ja obiad szykuję,mała śpi nie wiem jak długo bo ci robotnicy to naprawdę myślą że sami tutaj są
drażni mnie to okropnie,oszaleć można,jeszcze trochę i dyskoteke zrobią na balkonie
 
a ja wam powiem dlaczego mamy takiego lenia to wsyztsko przez to forum jest tu tak fajnie milo i przyjemnie ze niechce sie odchodzic od komputerow :) i tlumaczymy sobie to leniem hahahaahahaahahhaha
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry