anula_mm
czekając na...
witam się i ja, ostatnio na tym wątku rzadko piszę, ale po prostu za wami nie nadążam 
korzystam z pięknej pogody i trochę się spacerkujemy dla zdrowotności z Marcelkiem
z rana was troszkę poczytam do śniadanka, ale później to istny pogrom tu się dzieje ;-)
mi chyba energia przyszła jakiś czas temu bo w domku troszkę ogarniam, jakieś sprawy nie wyjaśnione zamykam


korzystam z pięknej pogody i trochę się spacerkujemy dla zdrowotności z Marcelkiem

z rana was troszkę poczytam do śniadanka, ale później to istny pogrom tu się dzieje ;-)
mi chyba energia przyszła jakiś czas temu bo w domku troszkę ogarniam, jakieś sprawy nie wyjaśnione zamykam

spoko tekst wymiataLina ja chętnie się z Tobą umówię na 2014 r. na te bliźniaki (ostatecznie mogą być trojaczki), bo później to już będzie ciężko... raczej powinnam wnuki bawić niż w ciąży chodzić
;-)

), bo później to już będzie ciężko... raczej powinnam wnuki bawić niż w ciąży chodzić
, więc zaraz chyba pójdę dokończyć dzieła, bo ileż można się rosnącym brzuchem zasłaniać
. A ten rośnie ostatnio w zastraszającym tempie, ale to dobrze - przynajmniej wiem, że Dzidziuś rośnie, bo porządnie kopać jeszcze nie chce (czego innym odrobinkę zazdroszczę, choć pewnie jeszcze to odwołam
), tylko takie przelewania i jakby mi żołądek fikołki robił.