reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

witam niedzielnie

u nas wczoraj dłuugii dzień u mojej mamy,bo z powodu awarii pralki nosimy pranie do mamy
nie chce mi się chodzić ale trzeba,jutro znowu spacer bo wnioski muszę wziąć,oj nic mi się nie chce ostatnio,jeszcze troszkę i wtorek będzie i wizyta,mam nadzieję że z maluszkiem jest wszystko ok
 
reklama
Dziewczyny, co do tego klucia, to mialam tak ok. 2 tygodni temu, naprawde sie balam, bo momentalnie tak klulo, ze az zaciskalam piesci z bolu, poszlam do ginekologa, mielismy podejrzenie, ze to zapalenie pecherza moczowego, ale wyniki byly ok i po okolo tygodniu ten bol calkowicie przeszedl. gin powiedzial, ze z malenstwem ok, zrobil mi badanie przez pochwe i usg i nic nieopokojacego nie zauwazyl, a ja nie mialam zadnych plamien, wiec nie balam sie tak mocno, ze to cos z maluszkiem. moze cos sie akurat wtedy dzialo z hormonami, moze to faktycznie lozysko...nie wiem, ale przeszlo.
 
Dziewczyny wy chociaż TV oglądacie, ja to wracam z pracy i od razu zasyspiam
Nie potrafię nic zaradzić na to niestety


Co do kłucia ja mam tak samo więc to chyba normalne, taki krótki ból po której stronie, chwilę trwa i zaraz przechodzi

Wczoraj byłam trochę potańczyć, fajnie się bawiłam bo wyspałam się porządnie przed wyjściem i mogłam trochę dłużej zostać i potańczyć :)
Trzeba korzystać to pewnie nasze ostatnie chwilę na taką zabawę

Mata co to Twojego pytanie owszem charakterna ze mnie baba, ale teraz to mój P przesadza. Zero wsparcia, zero rozmowy, tylko kłótnie. Co dwa dni mniej więcej beczę przez niego, stwierdziłam,że męczę się bardzo a i dzidzi to nie służy i się mamy przerwę
On wrócił do mamy mieszkać na trochę a ja u siebie zostałam
Smutno i przykro mi jak cholera ale on jakby nic nie rozumiał, jakby nic go nie obchodziło
Mówię,żeby mnie nie denerwował bo to szkodzi dziecku a on mi z tekstem żebym się ciążą nie zasłaniała i że jędza jestem :(

No cóż nie ten , może boi sie tego wszystkiego? Nie wiem


W nast tygodniu idę na USG mam w końcu nadzieję,że zobaczę już wykształconą dzidzię i będę miała taka śliczne fotki jak wy wszystkie :)
 
On też tak mówi,że jak już urodzę i będzie dzidzia to będziemy razem szczęśliwi
Mam taką nadzieję,choć szczerze jakoś mam obawy czy dziecko coś zmieni
Zobaczymy
 
On też tak mówi,że jak już urodzę i będzie dzidzia to będziemy razem szczęśliwi
Mam taką nadzieję,choć szczerze jakoś mam obawy czy dziecko coś zmieni
Zobaczymy

wiesz facetowi jest trudniej,bo to my maluszka nosimy przez 9 miesięcy pod serduszkiem,u nas instynkt jest od razu u nich musi trochę potrwać żeby się z tym wszystkim oswoili,trzymam mocno kciuki aby maluszek połączył Was i żebyście byli szczęśliwą rodziną
 
ojj ja tez leżę przed tv chyba ze msuze gdzieś jechać do lekarza, iść do pracy z l4 a tak to leżę lub siedzie ...
No to zupełnie tak jak ja... a wcześniej to byłam taka że nie usiedziałam na miejscu i mnie roznosi

atomówka współczuje nerwowej sytuacji, pewnie Twój męższczyzna dopiero się oswaja z myślą o dziecku i w końcu się dogadacie; facetom trzeba wszystko 100 razy i DUŻYMI LITERAMI; a jak zaczynasz krzyczeć to zaraz uciekają, a ileż można mieć tej cierpliwości....
 
Ostatnia edycja:
dziewcyzny ja mam pytanie do mam kotre juz rodzily -miałyście zakładane krążki na podtrzymanie? moze mi kotras powiedziec na czym to polega - moj gin z racji tego ze pierwsza ciaza skonczyla sie duzo za wczesnie powiedzil ze po 20 tygodniu założy mi krazek na wszelki wypadek tylko ze ja nie wiem z czym sie to je ;p
 
No to zupełnie tak jak ja... a wcześniej to byłam taka że nie usiedziałam na miejscu i mnie roznosi
ja mam praktyke z pierwszej ciazy - ale ogolnie potrafilam w ciagu meisiaca umyc dwa razy okno wyprac i wyprasowac wsyztskie firany do nich a niekotre mam 10 metrowe;p no co :D ubrania meza tzn kosuzle zbieralam az clay automat bedzie i prasowalam je potem 3 godizny ;ppodlogi mylam znudow dwa razy dziennie, zamaiatalam z tysiac razy bo mam spa kocham go ale nienawidze jego siersci, posciel co tydzien mzieniana,trzepana,wietrzona itd itp a teraz musze wbrudzie lezec- chodz brudno nie jest bo sprztamy raz w tygodniu ale i tak jak dla mnie to brud- ja potrafilam 2 razy dziennie kurze scierac;/
 
reklama
Hej :)

Dziewczny dawno mnie tu niebyło, niestety mój tydzień zaczął się od tygodniowego pobytu w szpitalu - więcej pisać nie będę, żeby Was nie stresować - ale moje drogie kobitki wielka prośba, jak coś kuje i boli szybko do lekarza, żebyście nie musiały przechodzić tego co ja... :(
Najważniejsze, że z Maluszkiem już wszystko dobrze a jutro usg genetyczne (praktycznie ostatni dzień w którym można je zrobić), także mam nadzieję, że też wszystko wyjdzie pozytywnie a zostanie tylko przykre wspomnienie...
Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry