Mata właśnie chodzi o to,że przed ciążą byliśmy praktycznie idealną parą, Wcale się nie kłóciliśmy, byliśmy szczęśliwi
On wie,że to wszystko hormony itd dlatego chce odpocząć, dać mi się wyciszyć a nie wszystko przekreślać. Stara się to rozumiec i jak mówi długo to znosił ale juz nie moze dłużej, bo będzie pewnie tylko gorzej dlatego od siebie odpoczniemy troche a potem zobaczymy co z tego będzie
On bardzo się cieszy na dzidzię, tylko nie umie tego okazac taki typ ale wiem,że się cieszy bardzo. Czeka na tego bobaska tak samo jak ja
A to tego troszkę nie rozumiem.. Skoro tak cudowny związek, ślub , oczekiwane dziecko.. i nagle kilka humorków ciężarnej doprowadza praktycznie do rozpadu związku??
Stara się to rozumiec i jak mówi długo to znosił ale juz nie moze dłużej, bo będzie pewnie tylko gorzej dlatego od siebie odpoczniemy
Przepraszam, nie chce by wyszlo, ze sie przechwalam czy cos.. Ale moj maz to najwieksze moje wsparcie w tej ciazy.. Tak samo przed slubem, po slubie kochalismy sie bardzo i bylismy szczesliwi- tak jest i teraz.. Ba, nawet jeszcze lepiej w oczekiwaniu na NASZE dziecko !
Ja mam bardzo ciezki charakter, zapewne sama nie wiem jak teraz podnosze mu cisnienie czepiajac sie o byle co, ale znosi to dzielnie, czasem pokreci tylko glowa..
"Stara sie zrozumiec" to dla mnie bardzo dziwne stanowisko w tym wypadku.. Starac sie zrozumiec mozna kogos kto ma problemy z czyms, stara sie je naprawic przykladowo alkohol . I w takiej sytuacji jak nic sie nie zmienia mozna powiedziec o "długo to znosił ale dluzej nie moze". Bo w takich sprawach jak swoje zle zachowanie mozna zmienic a sie tego nie robi, mozsna stawiac ultimatum.
Ale kobiecie w ciązy z rozbujanymi hormonami

Kobiete w ciąży TRZEBA zrozumieć- moim zdaniem. Oczywiscie nie mozna wszystkiego zaslaniac ciaza- ale wiecie o co mi chodzi..
Oj dziwne to atomówko dziwne. A i prawda taka, ze bedzie tylko gorzej. Coraz wiecej obaw co do macierzynstwa.. poczatek po porodzie nerwowy dla kazdego.. A on juz przy pierwszych tygodniach i humorkach hormonalnych sie wycofal do mamy :/
Przepraszam ale chyba twoj pan nie dorósł do bycia mężem i ojcem...
edit
a mówi,że i mi i dzidzi to na dobre wyjdzie bo sobie spokojnie pomyślę, poukładam w głowie, za tęsknie itp
I to także pokazuje, że zupełnie nie czuje się źle w swoim postępowaniu. Wciąż za to co się dzieje ze związkiem zwala na Ciebie, bo to ty masz odpoczac i pomyslec na sobą i zatęsknić- nie on
To ty masz jeszcze przepraszac za ciąże i wszystko co się z nią wiąże..
Nie no..
Ściskam mocno bo musi byc Ci ciezko zostac sama w takim waznym zyciowym momencie..