reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Vill mój Mąż też jest na działce teraz i robi jakieś czary mary na ścianach ;-) ale ja mówię o sytuacji Kamili - jeśli można to zrobić jutro to w niedzielę warto odpocząć :-):-):-) a ja sama przed ciążą pracowałam co niedzielę praktycznie także wiem co to znaczy ;-)
 
reklama
Ajako gratuluję 1,5 kg maleństwa, wspaniale rośnie
U mnie weekend był dość intensywny, wczoraj rano w telewizji z tata, później pojechaliśmy do mojego rodzinnego domku, 120 km od Warszawy, później wielkie "jedzeniowe" zakupy, dalej w galeriach po prezenty. Wszystkie prezenty popakowałam- lubię w papier, więc chwile mi to zajęło. A prezentów wyszła na wysokość kupka równa mi :). Dzisiaj musieliśmy wcześnie wracać, bo mój mężuś musi pracować :(. Pozdrawiam i życzę słodkiego niedzielnego lenistwa
 
Lina- dzieki! moja mala spi, szprycujemy ja tymi roznymi syropkami no i cieszymy sie, ze to nie ospa:-)
a my ze starym dopiero bedziemy jedli obiad :szok:
to dopiero niedziela- smierdziela hehehe, pusta lodowke mielismy, wiec zanim sie chlopina wybral na zakupy...zanim wstawilam miecho, to prosze mamy po 16 :szok:

Kamila- popieram Line! ja tam tez mialabym co robic, a nie robie, bo po co przy niedzieli hehehe, za to mojego gonie, juz mi rozkrecil kolyske, wywiozl na mieszkanie, a zaraz po obiedzie bedzie dalej malowal, skonczy to coz aczal chyba tydzien temu, bo w tygodniu to nie ma szans na cokolwiek, bidny chlop :sorry2::-D
ale sobie skubany juz drinka zrobil hehehe, moze mu pojdzie jakos fajnie ta robota:-D
a niech sobie drinkuje za wczorajsze usg, mial wczoraj, ale przez akcje z mala nie zdazyl.

vill- u nas pod szpitalem, pod samymi drzwiami, stoja te brzuchatki, niektore z brzuchem pod nosem wieeeeelkim i kopca faje :szok::szok: Kasiurek wie;-) masakra, jak moj maz to zobaczyl to mowi; jakbym byl ordynatorem to bym je wszystkie powypisywal; umiesz kopcic, to nie miejsce dla Ciebie, to w koncu lecznica :-D ale coz kazdy jest dorosly, niby wie co robi :baffled:
vill- Ty zdolniacho! piekny stroiczek! tez bym chciala takie cus, ale ja to nie potrafie nic wlasnymi rekoma zrobic, total antytalent :-D

yhmmmm kluseczki przyszly, ide je pozrec!
 
tunia dzięki - to takie zwykłe coś (jak zobaczyłam ceny stroików w sklepach, to się przeraziłam :szok:); więc poszłam do ogródka oskubać troszkę dziadkowego świerka ;-) jemu samemu zaś zleciłam oszlifowanie deseczki wziętej z opału, małż mi wkręta w środek wbił - a reszta to już pistolet na klej, szyszki malowałam przecież wcześniej, jakieś gwiazdki z zeszłego roku znalazłam - pół godziny roboty i wsio sklejone, ot cała filozofia - tylko materiały mieć (no świeczka z castoramy). No i ogólne pojęcie jakby to miało wyglądać. Jestem pewna że bez problemu byś sobie z takim czymś poradziła ;-).
 
Witam Was Mamusie:)
Ja Was czasem podglądam :), ponieważ z powodu braku czasu nie jestem wstanie być na bierząco.

Mam pytanko związane z pracą
Do kiedy zamierzacie pracować?
Ja cały czas pracuje, ale coś czuje, że już najwyższy czas zwolnić. Jutro idę do gina i zapytam co on zaleca.
Do tej pory czułam się dobrze, chciałam pracować, należe raczej do aktywnych ludzi. Wiadomo jestem coraz większa i jest inaczej niż na początku. Chciałabym sobie z tydzień odpocząć, ale potem wrócić. Tylko słyszę już opinie tego typu że powinnam siąść na tyłku.
Ciekawa jestem co o tym sądzicie?
pozdrawiam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry