reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

a ja to mialabym problem zeby w ogole wybrac fotografa, kamerzyste...i jeszcze kogos kto tort zrobi... wszystkikm zajmuje się po trochu sama i pewnie nikt by mi nie podpasowal.. smiejemy sie ze skonczy sie na tym, ze tort pewnie sama zrobie , kamery poustawiam gdzie się da... i aparat będę miała pod sukienką co by go miec przy sobie :P
 
reklama
Manta a potem fach w rękach i będziesz professional wedding plannerem.
mój slub i wesele były na wariackich papierach, ale bardzo miło wszystko wspominam. tak sie ubawiłam, że suknie podarłam hehehe.
 
To moze juz wszystkim sie zajmij no i ile oszczednosci by bylo:-)

nefi wesolo musialo byc
Ja u siebie na slubie ztej zlosci ze mnie rajstopy cisnely porwalam w drobny mak mama jak mnie zobaczyla postawila oczy i sie mnie pyta gdzies Ty byla a ja palcem na swojego "to on mi to zrobil":-DBurak po calosci poszedl u mojego L ale smieje sie z tego do tej pory:-D
 
nefi moje wesele było przekładane z 19 września na 26 - 3 miesiące przed - nie mogliśmy zrobić 19 - to był hardcore wszystkie zaliczki poszły, wszystko zmieniliśmy od sali po kucharkę :dry::dry: a wesele było na 180 osób więc nie malutkie...
 
_Lina ja zmieniałam sale i wszystko miesiąc przed weselem, ale moi znajomi pobili wszelkie rekordy. zmienili sale tydzien przed slubem i to w czerwcu. ze w ogóle cos znaleźli na zamiane to był cud. wszystko sie udało, ale zamieszanie było niezłe,.
 
reklama
nefi miesiąc przed to wariacja a co mówić o tym, że tydzień przed - już bym się nie odważyła chyba :-D:-D:-D:-D

Tunia oj najlepsze - ja tam nawet rano to popiłam sobie :-):-):-) wesoło było :-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry