cos mi sie przypomina, ze przy wypisie do domu podpisywalam jakies pisemko, ze zobowiazuje sie zglosic dziecko do poradni w swoim rejonie do 7 dni. Dodatkowo cos tam chyba tez w ksiazeczce zdrowia malej, ktora dostalismy w szpitalu na wyjsciu, bylo doklejone czy wpiete odnosnie tego wlasnie zgloszenia.
zglosic trzeba, zeby polozna srodowiskowa przylazla, u mnie moj maz oczywiscie to zalatwial jak tylko wyszlysmy do domu i od razu pogadal chwile z polozna i umowil sie na wizyte.
lezaczek- jak najbardziej!!
taka super wypasna hustaweczka tez jesli tylko jest na to kasa i miejsce, ale nie wyklucza wlasnie samego lezaczka, przez to, ze lezaczek bardziej mobilny, ja tam mala zabieralam zwlaszcza jak szlam pod prysznic, ona mnie widziala i byla cala szczesliwa, bo jeszcze caly czas do niej gadalam z pod tego prysznica heheheh
mata czy zwykly koc badz koldra i wiszacy palak z zabawkami, nawet taki najtanszy plastikowy nad glowa to moim zdaniem podstawa!
Zobacz załącznik 422467 ooooo takie cus! my mielismy i mate i to wlasnie, bardzo fajnie mala sie tym bawila, a pozniej juz byla na tyle silna, ze podnosila to nozkami, raczkami nad siebie

wylazila z pod tego i takie tam......a jak stanela na nozki to zrobila sobie z tego taki 'balkonik' i tak chodzila z tym pachajac przed siebie, ale ona lekka byla, wiec niegrozne to bylo i nawet jej to swietnie szlo, mam filmiki nagrane to normalnie ubaw po pachy na co to dziecie samo wpadlo:-)
nooo, ale to temat rzeka, jeszcze bedziemy to obgadywac ze 100 razy, te wszystkie asortymenta;-)
a tymczasem czy ktos wie co u Bozienki i malnkiej? jak sie miewaja nasze dziewczyny??
aha i
kindzia- ja sie z Toba zgadzam w pelnej rozciaglosci! bogu dziekuje za taka zime, bo jest serio extra!
balam sie wlasnie, ze jak przywali sniegiem, mrozem itp to sie gdzies wykopertne i giry połamie w tej ciazy

to bylby czad hehehe! a tak nie ma co narzekac!
ja chodze 2 razy dziennie do przedszkola i w sumie sie ciesze z tych spacerkow, przynajmniej troche ruchu mam, bo jakbym tak sie calkowicie zasiedziala uuuuuu to bylby dramat.
mini- Ty pisalas, ze Twoj taki szczypior tez jak moja....kurde sie zaniepokoilam normalnie....bo teraz przez to, ze mam ta familie to ciagle ktos przylazi sie tu goscic do nich i co kto przylezie to mowi; oooo Kubus jaki duzy (moj siostrzeniec- 2,5 roku), a Julia jak mala, chuda i ........uwaga; w ogole nie rosnie

jak sie dzis wkurzylam to mowie do tej jednej kolezanki mojej sis, zeby mnie nie stresowala, bo Julcia rosnie tylko drobniutka jest i tyle.
noz kurde....pozniej ja zwazylam, bo juz zglupialam, wazy 13 kg, a chyba rok temu wazyla 12, 5

to normalne jest??? moze doradza cos mamuski starszakow? pedzic z nia do lekarza??
dobra nie smece juz i uciekam, bo mnie nagle blizna rozbolala tak, ze sie ruszyc nie moge
spokojnej nocki babeczki!