• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

helllou !!!!


ja pisze od mamy do piatku!!!!

no wiec mnie tez sie snia jakies bzdury np ze z podstawowki do mnie dzwonili ze musze dyktando zalegle napidsac bo inaczej ,liceum,technika i studia ktore pokonczylam nie beda wazne i nie bede miala nawet 8 klas skonczonych ;/


ja u mamy spie w pokoju 3x4m i w nocy okno otwarte na oscierz mam ....staram sie lezyc na lewym boku ..a czasem najwygodniej mi na plecach a jak na plecach spie to kregoslup pobolewa tez tak macie ??????????????????????
 
Ostatnia edycja:
reklama
u mnie samopoczucie i forma dobra....
ale ja już mam mtaki charakter (po babci ) że niczym sie nie przejmuje :D
o porodzie nadal nie myśle, już mam 36 tydzień prawie na liczniku, a do torby do szpitala mam tylko szlafrok stary dwie koszule nocne i ręczniki a tak poza tym to nic nic a nic... :D i najgorsze ze wcale aie tymnie przejmuje jakos specjalnie i dlatego tak cięzko mi sie zabrac do tego...

Bardzie martwie się tym że nie bede umiała zaopiekowac sie takim maleństwem, nie bede wiedziec czemu płacze albo co :(
No i studiami sie martwie czy mały w brzuchu wytrzyma do walentynek, żebym mogła zaliczyc wszystkiie egzaminy....

A tak poza tym to pełny luz blues :D :D bierzcie przykład ze mnie szalone Mamuśki :D
 
nooo tak szczerze to ja też na prawym boku śpie jakos mi tak lepiej. Na plecach już mam dosc spania :D Dzisiaj w nocy myslałam ze umre tak mnie brzuch bolał przy przekręcaniu i wstawaniu niewiem czemu, pod żebrami jakby żołądek. Pół nocy nie przespałam myślałam że sie popłacze. Budze mojego i mu mówie " brzuch mnie boli zrób mi herbatki" a on "noooo chyba nie rodzisz jeszcze?" aż sie zaczęłam śmiac hehe. Ale strach w jego oczach był :-) Nooo ogólnie mam czesto takie jakby "kołatanie" serca oddechu nie moge złapac i to kilka razy dziennie tak mnie męczy. Także na wieczór jestem padnięta , po za tym nos pół nocy zapchany, jakies głupoty mi sie śnią już chyba ze stresu. Nic mi sie nie chce , dzisiaj w nocy bolało mnie w okolicy nerki i to dosc porządnie na szczęscie dzisiaj przeszło więc niewiem co to za ból był. Ogólnie samopoczucie takie sobie.
Już mam stresa i teraz każdy jakis ból brzucha to mam banie że już rodze :D
Po za tym córa tak już ładuje po brzuchu ze aż nie przyjemnie no ale już niedługo, a mój M juz coraz bardziej sie zaczał interesowac o dziwo bo całą ciąże to tak jakby mniej zainteresowania z jego strony.
Ale sie spisałam :) Pozdrawiam dziewczyny
 
Heloł:-)
My wszystkie ostatnio jakies pozbawione humoru.
Nas wlasnie czkawka meczy i tak czka i czka az mi brzuch caly skacze:-)
Jem parowi i kawusie pije czyli tradycyjnie:-)
nusia ja najchetniej to juz bym ubrala lozeczko ale czy to sie jeszcze nie zakurzy?Moze tak chociaz w polowie lutego no chyba ze zaczniemy rodzic:-D
pinula witaj:-)
Kasiulka super ze wesele udane no i poszalalas z ta 3.30:-)
mini witaj gdzie Ty bylas jak Cie nie bylo:-Dsuper ze wyjazd sie udal:-)
kadza z tym kolataniem mam to samo a po dzisiejszej nocy to w lewe zebro sie nie moge dotknac tak mnie boli podejrzewam ze bylam skopana w nocy:-)
 
Dobudziłam się wreszcie - jak nad ranem pobudka, to potem trzeba odespać - trudno ;-)

Mini fajnie, że weekend się udał :-), a Kasiulce wesele :happy2:

No Amandla rzeczywiście dawno cuś się nie meldowała - wypuścili ją już z tej obserwacji czy dalej sprawdzają :confused:

pinula dobrze, że komp juz zreanimowany (bo tak wnioskuję, że prąd z Chin pomógł); mój szwagier zrobił ostatnio dokładnie to samo - na szczęście ma zdolnego brata (czyli mojego M), który w dodatku dobrym bratem jest i młodego poratował i gniazdko ślicznie zlutował, bo rozkręcenie laptopa na części pierwsze to dla niego drobiazg...

Śpię przeważnie na lewym boku z poduchą lidlowską, ale dla odmiany od czasu do czasu na prawy bok też się przekr ecam - z wielką chęcią, byle nie za szybko, bo wtedy dzidziuś protestuje, co nie jest zbyt przyjemne...

Ja idę sobie szykować torbę do szpitala - no jeszcze nie tę porodową, niestety - nastawiam się na ten szpital na jutro, to może na weekend będę z powrotem w domu. Po południu jadę na szkołę - dziś sama, bo M i tak musiałby na mnie czekać (dziś ćwiczenia tylko dla pań), a woli skończyć ostatnie poprawki, co by można było już posprzątać wszystko i do końca tego tygodnia zamknąć temat holu - zobaczymy.


Tak więc nie zamulam, działać trzeba. Udanego dnia dla wszystkich ;-)
 
Vill ja już mam uszykowane 3 torby - szpitalną swoją, szpitalną Małej i porodówkową :-D:-D:-D:-D brakuje w nich jeszcze paru rzeczy ale to co najważniejsze jest - i nawet Mentosy mają tam swoje miejsce :-D:-D:-D

Amandla... fakt dawno się nie odzywała... trzeba czekac na dobre wieści...
 
Ostatnia edycja:
reklama
to co pisała Ivi, żeby zabrać :) - póki co mam 2 ręczniki - jeden dla mnie, 2 dla Małej, ciuszki dla Małej, pampersa, chusteczki, niedrapki, czapeczkę, skarpeteczki, dla siebie mam klapki pod prysznic, koszulę, szlafrok, mentosy i wodę "z dziubkiem" :-) na bank czegoś jeszcze brakuje :-):-) aaaaa i mam płytę Amy :-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry