Doskonale Cie, Basia, rozumiem. Ja tez mialam podobne odczucia, gdy Kajcio wreszcie wczoraj szedl do szkoly. Ulga, bo wreszcie przestal snuc mi sie po domu i jeczec, ze mu sie nudzi.
Mysmy Kajtka wychowywali jak jedynaka, bo w pewnym momencie stracilismy juz nadzieje na kolejne dziecko i teraz to niestety widac.Kajtek wyrosl w przekonaniu, ze jest pepkiem swiata. trudno mu teraz pogodzic sie z obecnoscia brata. Mysle, ze Jera bedziemy wychowywali inaczej, ale dopiero za kilkanascie lat sie przekonamy, czy dobrze?
Chcialam Wam pokazac troche zdjec ze swiat, posciagalam na zabe, ale tam jest jakas konserwacja i moje fotki beda dostepne dopiero jutro po 12.
Znalazlam nianie dla Jera. Zaczyna przychodzic od jutra. Babka jest z polecenia, wlasnie skonczyla prace u kolezanki z pracy mojej przyjaciolki. Na razie beda sie do siebie przyzwyczajac, a ja bede miala troche czasu dla siebie. Mam mieszane uczucia, bo czuje sie troche jak wyrodna matka, ktora porzuca dziecko.Mam nadzieje, ze jakos sie to wszystko pouklada i bedzie ok. Mam juz dosyc siedzenia wieczorami przy pracy.
Basia, a kiedy u Was sa ferie zimowe? U nas najwczesniej, bo juz w polowie stycznia. Maz cos zalatwia, jakies narty w Austrii lub w Czechach. Kajtek wyjedzie przynajmniej na tydzien, a drugi jakos zleci. Pozapraszamy kolegow i beda pewnie grali na komputerze. Moze zrobimy jakis kulig, jak bedzie snieg?
Czy wiecie moze co sie dzieje z Agnexx? Zagorzala forumowiczka zamilkla. Mam nadzieje, ze nic zlego sie nie przytrafilo.
Sorki za pisownie, ale alt mi sie zepsul,a niewygodnie mi pisac na zewnetrznej klawiaturze, bo wtedy slabo widze ekran.