reklama

POGADUCHY O WSZYSTKIM

Agnexx- myślę, że możesz pomóc. :)
Też troszkę pomogłam Darii... ;D
Przede wsystkim sprawdziłam tekst pod względem ortografii...
 
reklama
Nie chciałabym za bardzo ingerować... ;) W końcu to jest jego sprawa... ;D Zaproponowałam wysłanie pocztą, ale pomysł został odrzucony... :(
 
Agnexx no to mnie "przyłapałaś" fakt, pewnie predzej czy póżniej tam pojedziemy, Alex bardzo chce jechać, ja mam mieszane uczucia, ale napewno nie chcę żyć na odległość...
 
Cieszy mnie tak miłe przyjęcie... :laugh: z powrotem na topiku... :)
Patryk był na dyskotece i wrócił niezadowolony. Zamiast tańczyć, stał w miejscu i patrzył, jak rozdawają kartki walentynkowe. :(
Byliśmy dzisiaj u stomatologa. W końcu mamy spokój z zębami, co mnie bardzo cieszy, bo często chodziliśmy na wizyty... ::)

Edzia rozumiem Cię, bo też miałabym mieszane uczucia. Wyjazd na zachód jeszcze bym zaakceptowała, ale na wschód... ::) Miałam w pracy Ukrainkę i z jej opowieści wywnioskowałam, że życie tam nie różni się zbytnio od naszego, a Kijów to mekropolia... ;) ale jednak istnieje różnica kulturowa. Jakby nie było, życzę powodzenia. :)
 
Agnexx czy Patryk nie dostał zadnej kartki? może dlatego był niezadowolony?!
U nas bal jutro! Znowu kombinujemy strój na szybko.

U nas w Walentynki jest w szkole zebranie!!! ::)

Co do wyjazdu - ja mieszkałam 2 lata w USA i też miałam różne klimaty, myśle, że niezależnie czy to wschód czy zachód, zawsze to nie u siebie, ale...pożyjemy, zobaczymy! Dzieki za miłe słowa!
 
Patryk nie dostał kartki i może to i lepiej, bo gdyby dostał byłoby jeszcze gorzej... ::) Temat dziewczyn to cały czas temat zakazany. Co prawda przyznał się ostatnio, że podoba mu się dziewczyna z drugiej klasy, z którą tańczy na zajęciach tanecznych, ale wszelkie rozmowy na ten temat są szybko ucinane. ::)

Widzę Edzia, że zmiany miejsca zamieszkania nie są Ci obce. Zazdroszczę Twoim dzieciom, zobaczą tyle ciekawych miejsc. :)

Ja też mam jutro zebranie. Podsumowanie semestru przed feriami. W końcu dwa tygodnie spokoju... :D
 
U nas temat dziewczyn też jak na razie tabu, "dziewczyny sa głupie"itp. czasem Alex mówi, ze jakąs lubi, ale bez miłostek...
raz słyszalam jak pytał swojego starszego o 2 lata kolegę czy sie kiedyś całował z dziewczyną, ale tamten uznał temat za niebyły...

Agnexx
ja lubię jeżdzic po świecie i mogłabym mieszkać wszedzie! ale na trochę, na szczeście ta najbliższa wyprawa ma być na góra 3 lata...
Nie wyobrazam sobie wyjechac gdzies na zawsze, ale mogłabym co roku gdzie indziej! Lubie takie zmiany.
 
Edzia , tylko pozazdrościć... :laugh:
Fajnie tak jeździć po świecie... :laugh:
Też bym tak chciała ... ::), ale u mnie byłby problem z mężem. Ma tak mocno zapuszczone korzenie w miejscu, w którym mieszkamy... :P
Ja też nie wyobrażam sobie związku-małżeństwa na odległość. Miesiąc, dwa, ewentulanie trzy, ale dłużej nie dałabym rady. :( W końcu nie w tym celu zawiera się związek małżeński, aby mieszkać oddzielnie. Poza tym sprawa inaczej wygląda, kiedy są dzieci. One potrzebują oboje rodziców.
Myślę Edzia, że gdzie byś nie trafiła, to dasz sobie radę, bo masz już konkretne doświadczenie. :)
 
reklama
Ja to też jestem z tych "zakorzenionych", ale jeśli mąż musiałby wyjechać, to pojechałabym z nim.
Edzia- a gdzie nabywałaś "konkretnego doświadczenia", jak to nazwała Agnexx? ;D

Daria ma zabawę we wtorek, bo teraz ferie.
Właściwie nie zabawę tylko dyskotekę....
Zobaczymy z jakimi wrażeniami ona wróci. Uwielbia tańczyć!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry