Edzia , tylko pozazdrościć... :laugh:
Fajnie tak jeździć po świecie... :laugh:
Też bym tak chciała ... :

, ale u mnie byłby problem z mężem. Ma tak mocno zapuszczone korzenie w miejscu, w którym mieszkamy...

Ja też nie wyobrażam sobie związku-małżeństwa na odległość. Miesiąc, dwa, ewentulanie trzy, ale dłużej nie dałabym rady.

W końcu nie w tym celu zawiera się związek małżeński, aby mieszkać oddzielnie. Poza tym sprawa inaczej wygląda, kiedy są dzieci. One potrzebują oboje rodziców.
Myślę
Edzia, że gdzie byś nie trafiła, to dasz sobie radę, bo masz już konkretne doświadczenie.
