reklama

POGADUCHY O WSZYSTKIM

reklama
EWCIK100 pisze:
Dziewczyny, Kajtek w szkole pisał list do kolegi. Szkoda, że nie mam jak go zeskanować, ale cytuję:

                                                             Joł ziomalu!

  Nazywam się Kajetan i mam psa Skutera. Na moich urodzinach było ziomiście. Częsta gram na kompie. (...) Oprócz psa mam jeszcze 3 koty, papugę żako i 30 rybek w jeziorku w ogrodzie. Chodzę do szkoły TAK.

                                                                                                                             ziomek


I nauczyciele muszą to sprawdzać i poprawiać. Współczuję.

:D :D :D
Na czasie!
 
Witam!
Dawno się nie odzywałam, ale net pozwalał mi jedynie na czytanie wiadomości, o wysłaniu odpowiedzi mogłam zapomnieć. >:(
Cała moja rodzinka czeka na ferie, które zaczynają się w przyszłym tygodniu. W środę Patryk ma dyskotekę walentynkową, długo się nie pobawi, bo mamy umówioną wizytę u dentysty. ::)
W czwartek wywiadówka, pewnie wychowawczyni podsumuje cały semestr. :D
W poniedziałek 13.02 organizuję imprezę urodzinową Patryka w Bajkolandzie. Mam nadzieję, że będzie zadowolony. ;)
Mija tydzień za tygodniem, dopiero był początek roku, a tu już prawie połowa lutego... ::) czy tylko mi czas ucieka w expresowym tempie ???
Pozdrawiam ... :)
 
Hejka
A ja sama z dzieciakami, mąż wyjechał do pracy na dłużej daleeeko... a ja walczę z odwożeniem do szkoły, zakupami i mam już dość, a jeszcze ta pogoda
 
Cześć dziewczyny!
Jak cisza to cisza, a jak piszą to wszystkie na raz ;D.

Agnexx, myślałam, że już zrezygnowałaś z naszego wątku i z forum wogóle ;).
Mysmy o feriach już prawie zapomnieli, a teraz czekamy na białą szkołe pod koniec lutego. Na wywiadówce pewnie nasłuchasz się samych pochwał na temat Patryka. :)
Mnie też wydaje się, ze czas gna jak opetany. Chociaż właściwie teraz to mnie to cieszy, bo coraz bliżej wiosna. A jak już się zrobi cieplej to mógłby trochę przystopować, nie? ;) Zima ciagnie sie bez końca, a wiosna i lato mijają nie wiadomo kiedy ;).

Edzia: a co z mężem? Gdzie go wygnało i na jak długo? Mnie też przeraża ta dzisiejsza pogoda. Rano byłam z Jeremim na rehabilitacji, ale nie odważyłam się sama jechać samochodem i mąż nas woził. Ciężko samej z małym dzieckiem, jeszcze w zimie. Masz kogoś do pomocy czy całkiem sama sobie radzisz?

A mój Kajtek od wczoraj w szpitalu. Leży na neurologii dziecięcej i się bada. Byliśmy w sobotę u neurologa z chłopakami. Chciałam, żeby opukał dokładnie małego i wspomniałam o tych Kajciowych bólach głowy. Lekarz u małego nie znalazł niczego niepokojącego, zresztą pisałam już o tym w wątku o raczkowaniu, więc nie chcę się powtarzac. Stwierdził natomiast, że Kajetana trzeba dokładnie przebadać: EEG, EKG, tomografia, krew i jeszcze jakieś inne badania. I trzeba to robić w warunkach szpitalnych.
Kajtek trochę się burzył, ale to już dorosły facet i zrozumiał, że trzeba. Zresztą ten oddział, na którym leży, bardziej przypomina kolonię niż szpital. Dzieci chodzą tam w normalnych ubraniach, jest szkoła, rodzice mogą być cały czas z dziećmi.
Mąż wpada do szpitala po kilka razy dziennie. Ja rzadziej, bo nie chcę z Jeremim (bo to jednak szpital - bakterie, wirusy itp.). Kajtek dzwoni co chwile do mnie i mówi: nudzi mi się. Ale nie tęskni, nie rozpacza. Pierwsza noc w szpitalu przespał spokojnie, a o 6 rano miałam już telefon: kiedy przyjedziesz, bo mi się nudzi. I tak do czwartku. Ale jakoś damy radę. Mam tylko nadzieję, że te badania niczego złego nie wykażą.
 
Ewcik napewno będzie dobrze, ojej ja nie nawidzę szpitali, sama byłam parę razy i Alex też i oby dalej od tego! Zyczę zdrówka dla synka... :)

My radzimy sobie sami, tzn. ja z dzieciakami, ale łatwo nie jest no i tęsknota mnie zabija...
a mąż musiał wyjechać, tak to bywa, to dla nas szansa na lepsze jutro (a ja zawsze myślę, aby to nie pokomplikowało nam życia) :(

A mojej Wikulce wyszedł dzisiaj pierwszy ząbek! :D
 
Mam pytanko, czy szczepiłyście swoje dzieciaczki na zółtaczkęWZW A? U nas w szkole ktoś zachorował a ja nie szczepiłam, co robić?
 
reklama
EWCIK100, napewno wszystko będzie dobrze. :) dzielny chłopak z Kajtka... :) Ja nie lubię szpitali i na szczęście byłam tam tylko dwa razy, gdy rodziłam... ;)

Edzia, trafiłam na twój wątek o Ukrainie, nadal myślisz o wyjeździe ??? Rozumiem, że nie jest Ci łatwo, każda z nas chyba podświadomie boi się negatywnych skutków długotrwałego rozdzielenia... :(

Ja też nie szczepiłam dzieci na żółtaczkę WZW A, ale cały czas o tym myślę i pewnie zrobię to wcześniej lub później.

Patryk dostał od nas na urodziny komórkę. Co prawda urodziny dopiero w sobotę, ale tak samo wyszło. Jest tak podekscytowany, że pół dnia wysłuchuję melodyjek... Mąż trochę się sprzeciwiał zakupowi telefonu już teraz, ale udało mi się go przekonać. Jest to z mojej strony wyraz pochwały dla Patryka, z którym nie mam żadnych problemów szkolnych. Oceny i zachowanie wzorowe, podczas, gdy dziewczyny w jego klasie przynoszą oceny słabsze, a zachowanie jest karygodne. Zawsze myślałam, że to z chłopakami są problemy... ::)
Rozmawiałam z Patrykiem na temat Walentynek :D czy mam mu pomóc w wyborze niespodzianki dla dziewczyny... ;) wyraźnie dał mi do zrozumienia, że mimo, iż podoba mu się pewna drugoklasistka, to jemu brakuje odwagi, aby jej dać Walentynke... ::)

Pozdrawiam...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry