Cześc Kobitki, właśnie nad ranem wróciliśmy z nart, było suuuperrr! Pogoda w Alpach słoneczna i leciutko poniżej zera, z Wika całae dnie na spacerkach zmienialiśmy sie żeby pojeżdzić, Alex od rana do końca pracy wyciągw szalał na nartach!
Mała superowo zniosła podróż, spała, jadła i ciągle sie usmiechała...
Tylko podróz okropnie długa i po lodzie, koszmar, ale wyjazd udal się na maxa.
Jak zciagne fotki to Wam przesle, a zaraz poczytam co nasmarowałyscie jak mnie nie było.