Hey Dziewczyny, jakieś 2 miechy temu tu coś pisałam, trochę nadrobiłam, ale chyba nie wszystko...
U nas w ogóle wszelakie kubki ble i Młody jeszcze ze smoka pije, wiem wstyd, ale taki oporny na naukę....we wszystkim. Z normalnego kubka się napije, z butelki soczek wypije a poza tym z butelki mi najłatwiej.
Któraś z Was szukała mieszkających w Hucie, ja jestem ze Wzgórz Krzesławickich, więc do właściwej Huty też muszę podjechać ale jak pogoda fajna to nie ma problemu i możemy się na spacer umawiać. Od sb jestem do dyspozycji bo teraz mąż jeszcze na urlopie więc korzystamy ze wspólnego czasu.
My dziś na spacerze już byliśmy i nie wiem czy drugi raz nie pójdziemy bo Młody w domu nieznośny, w ogóle to chyba ma jakieś rewolucje żołądkowe, może na zęby i przez to marudzi.
Ale trzeba przyznać, że powietrze w Krk ciężkie porównując do innych miejsc w Pl.
Pozdrawiamy ;-)