Cure powodzonka!! Ja tam do dziś z trwogą wspominam swoją maturę...ściągi na biologię miały kilometry, a i tak na nic się zdały

A niemiecki...brrr....matko jaka ja już stara jestem...:/
Ja ciuszki też kupowałam w lumpku i po pierwszym dziecku miałam...Dla siebie nie umiem nic kupować w ciuchlandzie, za to moja mama jest niezastąpiona w tym temacie
Gaja Ala jak na razie przekręca się z brzuszka na plecki no i dźwiga się do siadania

teraz trzeba na nią uważać, już na przewijaku sama na chwilę nie może zostać...
Gratki dla Wiktorka

) ale czas leci, przecież dopiero co pisałaś o tym, że to czop chyba odszedł, że organizm się oczyszcza....
Na szczęście Alicja nie ma ciemieniuchy, a na szczepienie idziemy 10 maja, mam nadzieję, że zniesie je tak samo dobrze jak poprzednie...
Kinga, ale masz przeboje
My tam z Alą słuchamy Radia Zet

)
Dziś do Poznania jedziemy na pierwsze urodzinki mojej przyjaciółki synka

może jutro jakieś zoo zaliczymy

dobrze, że nie pada...
Miłego weekendu dziewczyny!!