• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Poród w Gorzowie WLKP

Future jak byłam po 2,5 tygodnia (od urodzenia) na wizycie to przybrała 700 gram :) a teraz też widzę że przybrała bo jej się takie pulaski fajne robią ;) po 6 tygodniu jedziemy to zobaczymy ile waży....
A co do karuzeli to wytrzymuje ok 5 minut :) wodzi wzrokiem i ogląda, w bujczku może 3 minuty...ale racja, ma jeszcze na niego czas (ja mam takie specjalne "gniazdo" dla noworodków z nakładką na główkę itp...inaczej bym jej tam nie pchała ;)))

Gaja
biedna jesteś kochana współczuję...Future ma rację zasuwaj do szpitala z tą krwawiącą raną! bo to nie przelewki...
Tak mi szkoda Wikusia...mojej siostry mały miał na buźce coś takiego, ale było to atopowe zapalenie skóry...też się męczyła z tym siostra długo, maści, cuda wianki i przeszło praktycznie samo (maść sterydowa pomagała tylko).
Gaja a na pleśniawki jest Aptin...położna nam to polecała (w razie co) i pamiętaj nie wolno oblizywać smoka!

Dziewczyny na rozstępy polecam Wam Baby-Dream z Rossmanna, ja używałam (tak jak moja siostra i koleżanka) i żaden rozstęp nam nie wyszedł! A cena też niska bo kosztuje tylko 12 zł! smarowałam rano i wieczorem (jest oliwka i balsam - naprawdę rewelacja)
 
reklama
W szpitalu lekarka powiedziala, ze to nie AZS tylko tradzik noworodkowy..tjaaa..to tak nie wyglada..polozna tez mowi ze to lojotokowe zapalenie skory i mam mu to natluszczac bo wyschnie wkoncu jak wiorka..a ta ze szpitala mowila ze mam nic z tym nie robic...A skore ma taka sucha i szrostka ze moglby spokojnie za papier scierny robic. Tragedia. Juz mu to na ramiona schodzi. Na plesniawki dala mi antybiotyk po ktorym jest jeszcze gorzej. Powiedziala, ze mam nie smarowac gencjana bo tam jest jod....zadzwonilam do poloznej jak z mama zauwazylysmy ze juz coraz blizej gardla sa..i naleglo sie ich od cholery i jeszcze troche jak przestalam uzywac gencjany..odrazu pojechalam do apteki po Aphin i wodny roztwor gencjany..polozna kazala zedrzec ile sie da tych plesniawek aphinem i gencjana posmarowac, bo zaczna mu sie wrzody robic i pojdzie do szpitala. Mowie Wam..jak on wyglada. Do tego ta ciemieniucha..masakra. Nie moge przebolec.

A rane ogladala mi polozna ..mowila ze nic tam zlego sie nie dzieje..ale psikam sobie nadal jak wczesniej...W sumie to ja sie nie oszczedzalam juz w szpitalu..polozne nawet chwalily..ze mam dobre nastawienie i nie jecze. W domu tez sie nie oszczedzam. Wiadomo nie latam jak pokrecona na szmacie codziennie..bo nawet czasu nie ma..ale nie mam problemu z robieniem czegos.. juz mnie mama zgrzala za to..wiec troche sobie odpuscilam.

Przychodnie zmienie napewno. Prosilabym Was o jakies opinie, bo nie mam pojecia gdzie go dac, a tu trzeba szczepic niedlugo ;/ i nie ma komu zrobic nawet glupiego zastrzyku.

Aga widze ze Twoja Lenka coraz wieksza...Moj juz wyrasta z 62...no i dzisiaj zauwazylam, ze skubany potrafi sie z pleckow na boczek przeturlac. Zaczyna mnie to martwic..glowe podnosil juz w drugiej dobie...teraz robi wszystko co niby dzieci opanowuja dopero w 3 miesiacu. Mam nadzieje, ze nie bedzie mial przez to problemow z kregoslupem.


A co do rozstepow..zapytajcie swoich mam czy im wyszly ..niby tez duzo geny robia.
 
gaja mi sie wydaje ze to nie jest ani tradzik niemowlecy ani azs tylko skaza bialkowa. Moja miala identycznie. Przy skazie tez jest ciemieniucha. Moja miala ciemieniuche i nic nie pomagalo, lekarka moja powiedziala zebym kupila olejuszke i tym smarowac po kapieli, 24 h musi miec to na glowce a przed wieczorna kapiela wyczesac glowke pozniej umyc i znowu nasmarowac. My w taki sposob pozbylismy sie ciemieniuchy w 4 dni, a miala juz taka skorupe. I wlasnie jak pozbylismy sie ciemieniuchy zaczely wychodzic krostki ktore zlewaly sie w czerwone plamy i znowu lekarz i diagnoza skaza bialkowa. Mleko zmienione odrazu miala na Nutramigen i jest ok do tej pory. Wiec radze zmienic lekarza i isc do innego. Na plesniwaki u nas pomogla Nystatyna ale to jest na recepte. A jezeli chodzi o oslone przy lekach to mozecie kupic Lacido Baby. Ja mojej to podaje przy kazdej kuracji antybiotykami. Nie wiem co jeszcze mialabym napisac, ale jak macie pytania to piszcie :)
 
gaja ale jakbys sie gorzej poczula, to nie przelewki naprawde. trzeba isc do lekarza. rozumiem, ze jestes zaabsorbowana małym, i jest to zrozumiałe, ale o siebie też zadbaj. ja nic nie moge robić. jak mama jest, to sie na mnie drze, ze za szybko chodze. jak troche suchego drewna przynioslam do kominka, to mnie zrypała, ze do szpitala mnie wezmą. mąż też mi nie pozwala nic. nawet zgrzewki wody mi nie wolno. torby za mną nosi..ale to się skończy niedlugo...

co do plesniawek to ja nie wiem, moja nie ma, ale jak ja mialam grzyby w buzi po sterydach, to tez mialam nystatyne, ale srednio mi pomogla. zapytaj w aptece o cos oslonowego, taki maluszek...szkoda, zeby się pozniej jeszcze męczył z brzuszkiem.
 
Gaja kochana ja chodzę do przychodni stilonowskiej do dr Kurczewskiej, bardzo fajna i miła młoda lekarka ja jestem zadowolona, nie namawiam żebyś potem nie miała czasami pretensji...;)))
Ciemieiuchę trzeba wyczesywać szczoteczką do włosów (ja małą kąpię w oitatum i ważne jest też spłukanie główki czysta przegotowaną wodą po kąpieli - tak nam kazali na szkole rodzenia...Lenka nic nie ma jak tak robimy...i po kąpaniu przeczesać włoski w różne strony...) ja bym sama niczym nie smarowała bo się okaże, że zrobisz jeszcze gorzej...bo jak ma jakiś stan zapalny to pozatykasz pory jakimś tłustym świństwem i będzie jeszcze gorzej...lepiej dzwonić do lekarza...
trzymam za was kciuki :****
z tego co piszesz to identycznie miał mojej siostry synek, dosłownie i buźka i ciemieniucha, czerwone plamy na buźce na których były szorstkie krostki, wyglądał jak Indianin! i nie chcę cię pocieszać ale dłuuggoo z tym się męczyli... :((( pamiętam że rewelacyjnie działała na niego maść sterydowa, dosłownie po 2 dniach znikało z buźki ale często wracało....minęło mu jak skończył 9-10 miesięcy :(((
 
aga jezeli nie drapiesz tej skorupki paznokciami to nie ma szans zeby zrobil sie stan zapalny, czasmi samo wyczesywanie nie pomaga, a jak zrobi sie naprawde mocna skorupa to wtedy moze byc ciezko. ta olejuszke mozna kupic bez recepty, i nie ja pierwsza ja stosowalam. U mojej corki podobnie robilam jak Ty a i tak sie pojawila wiec to nie ma reguly... Gaja zrobisz jak uwazasz ale ja bym z wlasnego doswiadczenia dziala szybciej niz mialabym sie meczyc i sterydami glowke smarowac bo to juz jest ostatecznosc. Aha i olejuszka to jest cos innego niz zwykla oliwka, jest troche tlusta ale wsiaka w skore glowki i nie pozostawia pozniej sladow.
 
Niuskaa po Nystatynie zrobilo sie wlasnie gorzej. Zreszta mama mi mowila dzisiaj, ze wlasnie to kiedys sie podawalo sie oslonowo w leczeniu antybiotykowym...zapobiegawczo. Polozna kazala zdrapywac plesniawki aphinem..wysmarowac gencjana i podawac ta Nystatyne. Na szczescie juz zaczyna lepiej jesc i nie wychodza mu nowe. Zasluga gencjany.
A co do AZS...na 100% nie ma skazy bialkowej, bo dostaje Bebilon Pepti, a tym wlasnie lecza skaze bialkowa. Wyczytalam gdzies na necie, ze AZS moze byc rowniez reakcja na te plesniawki.

Do lekarza nie mam jakiego nawet zadzwonic. W GLS nawet telefonow nie odbierali..jutro ide do mojego starego lekarza na Gwiazdzistej.

Z ciemieniucha tez mam problem, bo to co ma na twarzy rowniez ma we wloskach i tez boje sie eksperymentowac. Jutro lekarza zapytam.

Aga smaruje mu Oilatumem twarzyczek i jest troszke lepiej. Nie jest taka sucha..ale zaczelo sie cos saczyc z tych jest chrostek. Nie zycze nikomu takich doswiadczen.

Dziekuje za rady Dziewczyny :* Oby Wasze Malenstwa (te przyszle i te obecne) nie mialy takich bolesnych przejsc jak Wiktorek...bo kurde..juz moj tata mowil..ze o tym w ksiazkach nie pisza. Gdyby bylo tak pieknie jak to maluja...eh
 
wspolczuje dziewczyny przejsc z chorobami, czy to plesniawki, ciemieniuch czy AZS :baffled: ZDROWKA dla Was i pociech!

Moj mldy mial podejrzenia AZS, ale jednak nie. Rozne masci mial stosowane, od sterydow po oilatum itp kremy, oliwki, masci, plyny do kapieli.... chyba najbardziej pomogl mu steryd , pozniej przeszlismy gdy byla poprawa na oilatum. Oj poszlo kasy na masci i plyny do kapieli. Jego skora jak to Pani doktor powiedziala przystosowuje sie do otoczenia i ma problemy... z tylu glowki mial az rane, na calym cialku krostki, ale nie za bardzo suche, bardziej ze go wysypywalo... myslalam ze to od mleka, ale tez przeszlismy na to (kurde nazw juz nie pamietam) dla alergikow, diebetykow itp i bylo to samo. Problemy skorne skonczyly sie jak mlody skonczyl pol roczku. DO tego czasu raz sie pojawialy krostki raz znikaly i badz madry od czego, do teraz nie wiem....
 
witam dziewuchy:)
no cóż jak widać ja nadal w dwupaku:) za cholery mała nie chce przenieść się na tę stronę:)
Byłam dziś u Gina. Skurczy zero kreska taka prosta jeszcze nie była:szok:;
Na środę mam do szpitala się zgłosić. Może mnie teraz przyjmą. Wypisał mi inaczej skierowanie. W końcu już po terminie i obrzęki niesamowite:) masakiera jakaś.:baffled:
Tylko mogę sobie wyobrazić co będą ze mną robić jak sam poród się nie zacznie. Na razie zostanę przy Gorzowie, bo tu wszyscy w razie co dojadą. Jeśli zajdzie taka potrzeba, to mąż zawiezie mnie na Skwierzynę.
Jak by coś się działo dam wam znać:) buziak:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry