Larvunia - ja Cie nie rozumiem ;/ bo ja nie doczekałam stanu, ze nie moglam czegos zrobic, jedynie bylam leniwa. za to teraz mam speeda

))
Gaja po badaniach okej, bioderka zdrowe, usg szybciutko zrobione, zdjecie nic nie wykazało, wiec wszystko dobrze.
ja dziś u ginekologa sie uśmiałam, bo mnie moj lekarz umoralnial i opowiadał o metodach antykoncepcji. pokazaywal mi spirale, ale mowil, ze mnie bedzie bolalo zakladanie, bo nie rodzilam naturalnie i generalnie jestem "wąska". pokazywal mi spirale hormonalną. ale ja sie nie zdecyduję na nią. nie chce!
dal mi recepte na plastry, bo ja juz uzywałam je kiedys, na studiach i bylam bardzo zadowolona. mowi, ze miesiac dwa odstawic przed staraniem o dziecko kolejne...
zdecydowanie odradzil mi zastrzyki, mowi ze sie tyje, ma testosteron, i same wady widzial. mowi, ze mozna podac raz czy dwa, jak sie karmi, zeby nie zajsc w ciaze, ale absolutnie nie polecał.
dziś cały dzień używałyśmy pileuch wielorazowych, i jestem mega zadowolona. narazie uczę się dobrze je zakładać, jednak pampera łatwiej przełożyć pod dupką, ale jestem zadowolona. jeszcze nie prałam, bo nie mam całej pralki, ale jutro wypiorę i zobaczę jak się zachowują. ale poki co, jestem na tak.
Wiktorek na zdjęciu przypomina mi moją helenke, wloski takie same, i smok na poł twarzy - becenne!
Aneczka - nawet się nie zorintujesz, al bedziesz miała maleństwo przy sobie. eh...to też jest bezcenne.
ja z moją mała spedzilam dzis malo czasu, bo ciagle dziś śpi...
Kinge chyba zostawili w szpitalu..chyba, ze nie doczytałam czegos
edit:
ciąża zaskoczyłą mnie tym, ze to nierówna walka. niektórzy tyją 35 kilo, a niektórzy 400gram, tak jak ja. nic mi nie puchło, nic nie strzykało. no i nie wiedziałam, ze może się jeszcze bardziej chcieć spac. a moze!
a macierzyństwo...tym, że taki mały bączek wie, ze jesteś jego mamą, nie musisz nic mówić, a jak tylko przytulisz go do piersi, albo położysz na brzuszku, to momentalnie się uspokaja...
i niewiedizałam, ze można byc tak kompletnie zaślepionym i zakochanym...bezwarunkowo.
i ja, i ona. ja jestem cąłym światem dla niej, a ona dla mnie.
zaskoczylo mnie, ze:
- kupa nie śmierdzi
- bekanie cieszy (najbardziej o 4 w nocy) i nie krzyczysz jak na męża po piwie!
- wymioty nie są prawdziwe, to tylko cofnięte mleczko
- głowa niuni pachnie najbardziej
- piętki mogą być tak delikatne (chcialoby się)
i najbardziej mnie zaskoczylo, ze za TEN uśmiech dałabym się pokroić...
